Skarb wyniesiony na ulice

Agnieszka Gieroba

|

Gość Lubelski 25/2022

publikacja 23.06.2022 00:00

Procesje Bożego Ciała pokazały, że wiara nadaje sens codzienności niezależnie od tego, w jakich czasach żyjemy.

Sypanie kwiatków przed Jezusem to dla dziewczynek wielkie wydarzenie. Sypanie kwiatków przed Jezusem to dla dziewczynek wielkie wydarzenie.
Agnieszka Gieroba /Foto Gość

Centralna procesja Bożego Ciała w Lublinie wyruszyła z archikatedry po Mszy św. sprawowanej na placu katedralnym. Przewodniczył jej abp Stanisław Budzik, który podkreślił, że uroczystość Ciała i Krwi Pana Jezusa to jedno z najważniejszych świąt Kościoła.

– W tym dniu wychodzimy na ulice naszych miejscowości, by pokazać światu największy skarb: Boga, który stał się człowiekiem. Pod postacią chleba daje się nam sam Bóg, czyniąc z nas mieszkanie dla siebie. Jakże wielki musi być człowiek, skoro został stworzony na obraz i podobieństwo Boże, jak wielka jest jego godność, skoro został odkupiony krwią Chrystusa, jak wielkie szczęście go spotkało, że został zaproszony do Bożego stołu na ucztę – mówił arcybiskup Stanisław.

Cztery ołtarze, przy których zatrzymywała się procesja, zostały usytuowane przy najstarszych świątyniach Lublina: kościele seminaryjnym, kościele Nawrócenia św. Pawła, kościele Świętego Ducha i kościele św. Piotra Apostoła. Przy każdym z nich odczytano inny fragment Ewangelii i każdy skłaniał do zatrzymania się przy innym aspekcie wiary.

– Eucharystia jest po pierwsze ofiarą, po drugie pokarmem dla naszej duszy, po trzecie zadatkiem życia wiecznego i po czwarte sakramentem i znakiem jedności Kościoła. To Eucharystia umacnia nas w naszej wędrówce przez życie, pozwala zaczerpnąć siły do dawania świadectwa miłości. Dlatego módlmy się, by nie zabrakło nam kapłanów sprawujących Mszę św. Ludziom młodym, zastanawiającym się nad wyborem swej drogi, przypomnę apel Jana Pawła II, który mówił, że jeśli ktoś słyszy w swym sercu wołanie Jezusa, by oddać się Mu całkowicie i kochać Go sercem niepodzielonym, niech nie pozwoli powstrzymać się obawom, niech wypowie swoje „tak” bez zastrzeżeń, ufając Temu, który wiernie dotrzymuje swoich obietnic – zachęcał abp Budzik. Tysiące ludzi idących za Jezusem w Najświętszym Sakramencie ulicami swoich parafii świadczy o tym, że wiara jest wartością, która nadaje sens codzienności niezależnie od tego, w jakich czasach żyjemy.

Jeden z ołtarzy przygotowany był przez grekokatolików. – Człowiek do szczęścia potrzebuje czegoś więcej niż tylko zaspokojenia swoich podstawowych potrzeb. Nosi w sercu tęsknotę za miłością bez obłudy, za życiem, które nie przemija. Chrystus zapewnia nas, że jest taki chleb, który te głody zaspokaja – mówił arcybiskup.

Za papieżem Franciszkiem powtórzył apel, aby nie przyzwyczajać się do wojny. Niech nasza pamięć i modlitwy oraz pomoc będą zawsze blisko tego ludu, który cierpi.