Droga do wolności

ks. Rafał Pastwa

|

Gość Lubelski 27/2022

publikacja 07.07.2022 00:00

Na placu archikatedralnym odbyły się główne uroczystości ku czci Najświętszej Maryi Panny Płaczącej w związku z cudem, który wydarzył się 3 lipca 1949 r.

Podczas procesji różańcowej ulicami miasta. Podczas procesji różańcowej ulicami miasta.
Piotr Michalski

Tego dnia na obrazie Matki Bożej w katedrze pojawiły się łzy. Gdy rozpowszechniła się wiadomość o cudzie, do Lublina zaczęły przybywać tłumy pielgrzymów. Według doniesień w kulminacyjnym momencie przed katedrą było 20 tys. osób. Ludzie ustawiali się w wielogodzinnej kolejce, by wejść do katedry przed obraz MB Płaczącej. Był to czas reżimu komunistycznego, wielu pielgrzymów dotknęły represje, w tym aresztowania. Mimo tego ludzie modlili się pod katedrą i w okolicznych kościołach.

Centralna Msza św. z udziałem abp. Stanisława Budzika, metropolity lubelskiego, biskupów pomocniczych i duchowieństwa oraz wiernych i pielgrzymów odbyła się o godz. 19 na placu przed archikatedrą lubelską. Przewodniczył jej i homilię wygłosił bp Grzegorz Suchodolski, biskup pomocniczy diecezji siedleckiej. Odniósł się do wydarzeń sprzed 73 lat. − Wtedy rozpoczęły się prześladowania naszego Kościoła, a wierni patrzyli w oblicze zapłakanej Matki. Tamte łzy okazały się drogą do wolności. Do wolności wnętrza, wolności serc − mówił.

Następnie odbyła się procesja różańcowa ulicami Lublina, podczas której niesiono obraz MB Płaczącej. − To dla naszej rodziny ważne wydarzenie. Żyjemy w innej rzeczywistości niż siedemdziesiąt trzy lata temu, jednak świat ciągle potrzebuje nawrócenia i modlitwy – mówią Małgorzata i Robert, uczestnicy uroczystości.