• facebook
  • rss
  • Każdy chciałby tak tańczyć

    dodane 19.07.2012 00:00

    Dziewięć zagranicznych zespołów ludowych z różnych stron świata przyjechało do Lublina.

    Jak patrzy się na ludzi w barwnych strojach, którzy z zadziwiającą zwinnością wykonują różne figury do muzyki na żywo, to człowiek sam chciałby zatańczyć, mimo że lata i zdrowie nie pozwalają już nawet na dużo skromniejsze wygibasy – mówi pan Janusz Michałowski, siedemdziesięciolatek, który na spotkania folklorystyczne przychodzi od kilku lat. Barwne widowisko tworzone przez tancerzy z różnych stron świata, przyciąga od lat nie tylko miłośników tańca, ale i całe rodziny, które z zapartym tchem śledzą występy kolejnych zespołów. Spotkania odbywają się pod auspicjami Międzynarodowej Organizacji Festiwali Folklorystycznych (CIOFF), a zasadą jest, że występują w nich przemiennie: w jednym roku zespoły dorosłe, w następnym zaś – dziecięce. W tym roku odbyła się odsłona „dorosła”, w której w ciągu pięciu dni zaprezentowały się zespoły z: Białorusi, Hiszpanii, Litwy, Macedonii, Meksyku, Rosji, Stanów Zjednoczonych, Turcji i Ukrainy oraz oczywiście gospodarze, czyli I Reprezentacja „Kaniorowców”.

    – Staramy się zapraszać na nasz festiwal zespoły z różnych stron świata. Pokazują one, jak bardzo zróżnicowany jest folklor, ale też że potrafimy się spotkać i wspólnie bawić. Tradycją naszego festiwalu są warsztaty, na których wszystkie zespoły uczą się jednego tańca polskiego i na koniec go prezentują. W tym roku będą to tańce rzeszowskie – mówi dyrektor festiwalu Bożena Baranowska. Wśród tegorocznych wykonawców znalazł się zespół Clog America ze stanu Utah w USA, który wykonuje tańce będące mieszanką wpływów europejskich osadników z Anglii i Holandii, rodowitych Indian oraz afrykańskich niewolników. Tancerze słyną z mistrzowskiego stepowania. Zespół Kocaeli Armelit z Turcji pokazał widowisko oparte na tradycyjnym tureckim weselu. Meksykański folklor zaprezentowała Grupa Folklorico De Mexico Alianza. W swoim repertuarze ma dawne tańce od czasów Azteków po XIX w. Jej członkowie sami wykonują swoje instrumenty i kostiumy, używają do nich piór ptaków i skór zwierząt, w widowiskach wykorzystują dym i ogień. Niestety zespół ten przeżył w Lublinie wielką tragedię, gdy jedna z tancerek zginęła w nieszczęśliwym wypadku. W hołdzie zmarłej wszystkie zespoły wykonały pieśni żałobne ze swoich krajów. Międzynarodowe Spotkania Folklorystyczne odbywają się od 1984 r. Obecnie organizatorem festiwalu jest amatorski Zespół Pieśni i Tańca „Lublin”, skupiający ponad 500 osób w 16 grupach tanecznych.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół