• facebook
  • rss
  • W kościele musi być ciepło

    Justyna Jarosińska

    |

    Gość Lubelski 05/2013

    dodane 31.01.2013 00:15

    – Dla mnie rekolekcje mogą trwać nawet trzy godziny – mówi Alicja, uczennica drugiej klasy liceum – byleby ksiądz nie powtarzał przez ten czas ciągle tej samej myśli ubranej w inne słowa.

    Alicja wraz z grupą innych licealistów z IX Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie gościła na wieczornym spotkaniu z uczestnikami sympozjum zatytułowanego „Rekolekcje szkolne a współczesne formy przekazu wiary”. Katechetka dr Małgorzata Grzenia przeprowadziła w dziewięciu klasach, w których uczy, analizę potrzeb młodzieży związanych z rekolekcjami szkolnymi.

    Bez patosu odmieniają życie

    Licealiści na spotkanie z potencjalnymi rekolekcjonistami przyszli przygotowani profesjonalnie. Ośmioosobowa grupa reprezentująca wszystkich swoich kolegów na dużych płachtach papieru miała wypisane oczekiwania dotyczące rekolekcji oraz ocenę dotychczasowych spotkań. – W kościele jest zimno, księża mówią patetycznie i nie potrafią zainteresować tematem – wylicza Basia. – Jest za dużo pouczania, upominania, a za mało współczucia i pomocy. Poruszane są stale te same tematy: używki, seks i polityka. – Ale też mamy głosy, że rekolekcje dobrze przeprowadzone potrafią zupełnie odmienić życie – dodaje Ola.

    – Chcielibyśmy, żeby na rekolekcjach, ale też podczas kazań skierowanych do młodzieży księża nawiązywali częściej do Ewangelii i czytań – mówi Maja. – Jestem często w kościele i naprawdę rzadko zdarza mi się usłyszeć dobre kazanie, w którym ksiądz nie przemyca swoich poglądów i nie uogólnia, jak to młodzież źle się prowadzi. Chcemy więcej pozytywnych tematów, które mogłyby spowodować, że młodzi ludzie, którzy często są zmuszani do uczestnictwa w rekolekcjach szkolnych, zaczęliby uczestniczyć we Mszy św. jakoś regularnie.

    Chrystus tak, Kościół nie

    Sympozjum zorganizowane przez Katedrę Współczesnych Form Przekazu Wiary Instytutu Teologii Pastoralnej i Katechetyki KUL, Komisję Apostolstwa Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce oraz Tirocinium Pastoralne Warszawskiej Prowincji Redemptorystów miało na celu wypracowanie wraz ze słuchaczami biorącymi udział w wykładach i warsztatach najlepszej drogi dotarcia do młodzieży podczas rekolekcji szkolnych. Że nie jest to łatwe w dzisiejszych czasach, podkreślał m.in. ks. prof. Paweł Mąkosa, jeden z prelegentów sympozjum. Podczas wykładu skierowanego do uczestników, mówiąc o przyczynach przemian religijnych wśród młodych ludzi, za tzw. ateizm eklezjalny, czyli brak związku młodzieży z Kościołem i z parafią, winił przede wszystkim brak wychowania religijnego w rodzinie. – Obserwujemy takie tąpnięcie między dzisiejszymi 30–40-latkami a ich dziećmi. Rodzice w niewielkim stopniu przekazują wartości religijne – mówił. – Panuje powszechna teza: Chrystus tak, Kościół nie. Dziś tylko ok. 2 proc. młodzieży w Polsce bierze aktywny udział w ruchach i stowarzyszeniach religijnych. Gimnazjaliści na pytanie, czy po przyjęciu bierzmowania zamierzają się włączyć w życie parafii, w większości odpowiadają, że nie. Ważną kwestią religijności młodych, albo raczej jej braku, jak mówił ks. Mąkosa, są też niezaspokojone potrzeby duchowo-intelektualne. – Wiara nie daje młodym odpowiedzi na pytania, które sobie stawiają. Powraca kwestia niewysłuchanej modlitwy i przy niedojrzałej religijności są to wystarczające powody, dla których młodzi często kwestionują istnienie Pana Boga. Także mass media lansują ideę wolności religijnej, w której każdy może żyć, jak chce i tworzyć sobie swoją własną religię.

    Słowo ma moc

    Głównym wnioskiem płynącym z dwóch dni wykładów jest bez wątpienia teza, że aby zapobiec dalszej laicyzacji młodego pokolenia, najważniejszą rzeczą jest dotarcie do całych rodzin i umiejętne prowadzenie ewangelizacji. Jak to robić z sukcesem i dobrym pomysłem, podczas popołudniowych warsztatów podpowiadała m.in. Armia Dzieci. – Słowo ma moc, jeśli głosimy je z wiarą – podkreślał Paweł Skrzek, lider zespołu. – Tak wiele razy używamy głosu, by kogoś przeklinać, zamiast chwalić Boga. Armia Dzieci zwracała przed wszystkim uwagę na modlitwę i wspólny radosny śpiew. Ksiądz Zbigniew Paweł Maciejewski ze Stowarzyszenia Pedagogów Natan uczył słuchaczy swoich warsztatów nowoczesnych form głoszenia homilii. O tym, jak ważne jest uczestnictwo w rekolekcjach szkolnych nauczycieli wraz z uczniami oraz jakie znaczenie ma odpowiedni rekolekcjonista, opowiadali na podstawie swoich doświadczeń dyrektorzy Szkoły Podstawowej nr 38 w Lublinie – Mirosław Wójcik i Jerzy Jarosiński. – Cała konferencja była naprawdę świetnie przygotowana – nie krył swojego uznania ks. Stanisław Piekielnik, uczestnik z diecezji radomskiej. – Udało się połączyć teorię z praktyką i – co więcej – pokazać, że na szkolnych rekolekcjach ewangelizacja młodzieży się nie kończy. Ważne jest, by umieć iść dalej i docierać do młodych także po rekolekcjach.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół