• facebook
  • rss
  • Plany wakacyjne

    Agnieszka Gieroba

    dodane 16.05.2013 10:40

    Urlop planujemy spędzić na 15-dniowych rekolekcjach. Niektórzy słysząc o tym pukają się w głowę. Tymczasem okazuje się, że chętnych do przeżycia w ten sposób wakacji jest więcej niż miejsc przygotowanych przez naszą archidiecezję.

    Temat dokąd wybieramy się na wakacje, pojawia się tym częściej, im bliżej końca roku szkolnego. O tym, że jedziemy na 15-dniowe rekolekcje, wiemy już od grudnia ubiegłego roku. Musieliśmy się szybko decydować, bo miejsca na wakacyjnych oazach rodzin kończą się bardzo szybko. Przynajmniej tak jest w naszej archidiecezji.

    Lista ośrodków, w których organizowane są rekolekcje, od dawna opatrzona jest komunikatem „brak miejsc”. Mimo wszystko ci, którzy zdecydowali się zbyt późno, zapisują się na listę rezerwową, mając nadzieję, że ktoś z jakichś powodów zrezygnuje i uda się wskoczyć na jego miejsce. Kiedy więc ostatnio ktoś powiedział mi, że takich „dinozaurów”, którzy w czasie urlopu decydują się na pobudkę o 7 rano, modlitwę, codzienną Mszę świętą i konferencję, już prawie nie ma, pomyślałam, że wielu ludzi tak myśli. Tymczasem spieszę donieść, że jest dokładnie odwrotnie. Archidiecezja lubelska wcale nie przoduje pod względem liczby organizowanych rekolekcji. Są takie diecezje, w których oferta jest jeszcze bogatsza, a mimo to komunikat o braku miejsc o tej porze roku jest powszechny.

    Na szczęście nie ma limitów przy zapisach na pieszą pielgrzymkę, nie ma też ograniczeń w odwiedzaniu sanktuariów, więc jak ktoś bardzo chce podczas urlopu znaleźć dla siebie szczególne miejsce spotkania z Panem Bogiem, z pewnością coś znajdzie. Trochę łatwiej znaleźć coś dla dzieci i młodzieży niż dla dorosłych czy też całych rodzin. Dla tych pierwszych są jeszcze miejsca na oazach i wakacjach organizowanych przez Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, dla drugich znajdzie się kilka weekendowych konferencji. Zachęcam, by dobrze poszukać.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Obywatel
      22.07.2014 20:37
      Niestety, pewne narody nie dorosły chyba do życia w normalności. Dotyczy to obydwu stron.
    • studentMIM
      22.07.2014 22:26
      Strasznie jednostronne te słowa. Jeśli Izrael nie będzie reagował w zalążku (czyli gdy bojownicy Hamasu zdobyli i odpalili pierwsze rakiety umożliwiające im razić terytorium w głębi Izraela), to niedługo nie będzie w stanie opanować problemu bez trwałej okupacji.

      Oczywiście śmierć cywili jest zawsze rzeczą smutną, jednak tu sporą winę ponoszą sami Palestyńczycy, ponieważ za swoje siedziby militarne tworzą w bezpośredniej bliskości budynków mieszkalnych, szpitali, przedszkoli itp.
    • wek
      23.07.2014 08:10
      Prawo, jedyna właściwa odpowiedź! W sumie prosta, a dojście do niej kosztuje tysiące ofiar ludzkich....
    • ŁukaszJ
      23.07.2014 09:24
      Bardzo, bardzo, bardzo mocno od 1948 roku widać, że istnieniu Izraela jako państwa towarzyszy stały opór ludności arabskiej, która - słusznie - na tym terenie czuje się "autochtonicznie". Oczywiście - gdyby nie "wieża Babel" i "pomieszanie języków", gdyby nie ciągłe kuszenie narodów do wojen i wzajemnej nietolerancji - dało by się zbudować Państwo dla Żydów i Palestyńczyków. Państwo nie-ortodoksyjno-wyznaniowe, chroniące obywateli, traktujące ich z równością. Ale - Arabowie (a w szczególności Hamas) mówią wciąż: nasza ziemia od rzeki do morza (i NIE USTĄPIMY), Izrael mówi: Jerozolima i Syjon są naszą ziemią daną przez Boga (i nie ustąpimy). Tylko obie strony rozumieją "naszość" jako wyłączność. A Żydzi (uwaga dotyczy tzw. syjonistów) brną krok po kroku do tego, żeby ludności innej, niż żydowska zwyczajnie odechciało się żyć w tym pięknym kraju, i żeby zająć całą ziemię Izraela (obszar wszystkich 12 plemion biblijnych) od negev do Judei, od Jordanu do morza. I - "nasze - nikomu innemu nie damy".
      A to, że obie strony stosują całkowicie niekoszerne i niekoraniczne metody walki ze sobą nawzajem - to niestety FAKT.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół