• facebook
  • rss
  • Trzeba rodzić dzieci

    Agnieszka Gieroba

    dodane 01.09.2013 15:24

    Głównej Sumie odpustowej w Sanktuarium Matki Bożej w Wąwolnicy przewodniczył kardynał Kazimierz Nycz. Tysiące ludzi w strugach deszczu uczestniczyło w uroczystościach.

    Tak jak 35 lat temu, podczas koronacji figury Matki Bożej Kębelskiej, pielgrzymom towarzyszyły strugi deszczu. - Wasza obecność jest świadectwem wiary i oddania Matce Bożej. Wiecie, po co tu jesteście - mówił abp Stanisław Budzik witając przybyłych na uroczystości. Przewodniczący Eucharystii kardynał Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, wspominał Prymasa Stefana Wyszyńskiego, który w czasie II wojny światowej przebywał też w Wąwolnicy i modlił się u Matki Bożej Kębelskiej. Apelował też do wiernych, by dbali o rodzinę i nie bali się przyjmować nowego życia.

    - Wiem, że może wam towarzyszyć strach, gdy ma się urodzić kolejne dziecko, a tu praca niepewna lub jej nie ma. Nie bójcie się, Bóg się o wszystko zatroszczy - mówił abp Nycz. Wystosował też apel do ludzi odpowiedzialnych za rządy w Polsce i wszystkich, którym zależy na dobru człowieka, by nie manipulować pojęciem rodziny, by nie ingerować w świat Stwórcy. - Każda taka interwencja obróci się przeciw człowiekowi - podkreślał metropolita. - W dzisiejszych czasach potrzeba wielkiej wiary, by się nie załamać ciągłym poszukiwaniem pracy i niepewnością jutra. Tylko Bóg może dać pokój w sercu, nawet w najgorszej sytuacji. Zaś najlepszą receptą na zabezpieczenie przyszłości jest rodzenie dzieci i troska o rodzinę - podkreślał kard. Nycz.

    Uroczystości w Wąwolnicy połączone były także z dożynkami i dziękczynieniem za zebrane plony.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Bronkaw35
      01.09.2013 18:42
      Po pierwsze, kto zdegradował kardynał Nycza ? W tekście ani razu nie ma mowy o kardynale.

      Zatem mianuję abp Nycza na kardynała, który mówi, że cyt: "Wiem, że może wam towarzyszyć strach, gdy ma się urodzić kolejne dziecko, a tu praca niepewna lub jej nie ma. Nie bójcie się, Bóg się o wszystko zatroszczy"

      Nie podzielam tej wiary i zbytniego optymizmu kardynała, że Bóg się o wszystko zatroszczy. Jak to wygląda w rzeczywiści, to widać.
    • sapientisat
      01.09.2013 19:20
      @Bronkaw35
      Droga Przyjaciółko/Przyjacielu!!! W istocie kluczem jest właśnie wiara... potężna wiara... to wewnętrzne przyzwolenie , indywidualny gest wolnej woli , świadome otwarcie się na Bożą prawdę... To jest niezbędne , by działy się rzeczy naprawdę niezwykłe!! By działy się cuda... Owszem , wielu z nas takiej wiary brakuje , stale jesteśmy uczniami wieczernika Chrystusa wieku XXI , uczniami wcielonymi w Jego Mistyczne Ciało... :):) Istnieją świadectwa osób , które dzięki potężnej wierze zostały w niewytłumaczalny sposób uzdrowione , znalazły po wielu trudach pracę... Istnieją świadectwa zakonników , żyjących często na odludziu , którzy przetrwać mogą dzięki niewyobrażalnej łasce Bożej... dzięki dziełu "przypadku" , to nagle nie wiadomo skąd ktoś przybędzie z darem posiłku , ktoś inny z podstawowym artykułem... niespodziewanie znajdą się pieniądze... ktoś inny powie "to przypadek ,dobra wola człowieka drugiego." Po części pewnie tak... tylko , gdzie źródło tej "dobroci" , życzliwości?? :):) Pewien ksiądz ze wspólnoty charyzmatycznej opowiadał kiedyś o tym jak pojechali z odwiedzinami do osoby niepełnosprawnej... podczas wizyty ktoś zaproponował żeby kapłan , jako członek tej wspólnoty , odmówił modlitwę uzdrowienia... I z początku zwyczajnie się wystraszył... to było coś tak irracjonalnego , niepojętego...
      Ale wtem doznał wielkiej łaski , wielkiej siły , wiary potężnej , odmówił modlitwę , w imię Chrystusa ją uzdrawiał... I pomogło! Została całkowicie uzdrowiona! Niepojęte!
      Potężna łaska wiary! Chrystus też mówił : "Twoja wiara cię uzdrowiła." Nie mówił:
      "Uzdrowiłem cię." Owszem , Jego mocą , ale punktem wyjścia jest gest woli człowieka , jego świadome "fiat" , na wzór tego Matki Najświętszej... I myślę , że Ksiądz Kardynał Nycz miał świadomość faktu , gdzie jest... W jak potężnym , prastarym , słynącym łaskami miejscu się znajduje... W Wąwolnicy , na ziemi Kębelskiej Pani... Wiem co piszę , bowiem jest to także i moja parafia:):) Do niej przynależę , i jestem z tego prawdziwie dumny... I często słyszę o łaskach tu doznanych.... I w tej mszy św. także uczestniczyłem:) Aby zrozumieć pełen sens pasterskiej wypowiedzi koniecznym byłoby tej homilii wysłuchać w całości... Ja zdaję sobie sprawę , że te słowa brzmią dość osobliwie...
      Pewnie , zakładajcie rodziny , starajcie się o potomstwo , a Bóg się o wszystko zatroszczy... Tych słów nie należy jednak rozeznawać w żadnym wypadku na płaszczyźnie dosłowności... one kryją w sobie głębię symboliki... potrzebna jest ta świadoma decyzja i zaangażowanie człowieka... ale trzeba też Panu zawierzyć , zupełnie , a wówczas On w rzeczywisty sposób wspomoże , umocni... Pan Bóg tak uszanował człowieka , że dał mu wolną wolę... i tak potężną wartość ona w oczach Boga stanowi , że nic wbrew jej nie chce Pan czynić... I tu jest potrzebna... "Zaufaj , a ja się zatroszczę i przybędę ci z pomocą."
      -----------------
      Matko Boża Kębelska , módl się za nami...
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół