• facebook
  • rss
  • Czy Popielec da się lubić?

    Robert Góźdź*

    dodane 05.03.2014 08:00

    Środa popielcowa okiem lublinian i studentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

    „Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz” – kilka słów, dobitnie oddających sens i mistykę pierwszego dnia Wielkiego Postu. Środa Popielcowa – dla wielu może brzmi to zwyczajnie, bez emocji, wyczuwalności iskry zapalnej, która zachęca do podjęcia wspaniałej próby, jaką jest post. Na początku, warto jednak zadać sobie proste pytanie : „Czym dla Ciebie jest Popielec”? Odpowiedzi jest kilka: „Końcówka karnawału”, „Koniec imprez”, „Drogi Krzyżowe” – odpowiedzi dominujące wśród młodych ludzi, zmuszają do postawienia sobie kolejnego pytania: „Czy Popielec da się lubić”? Jaki tak naprawdę ma sens?

    Środa Popielcowa jest czasem refleksji. Przypomnieniem sobie, iż jesteśmy dziełem Boga. Często ułomni, niedoskonali w odniesieniu do Światłości i Doskonałości, jaką stanowi Stwórca. Podkreślona symbolika przemijania ludzkiego życia, wyrażona w cytacie: „Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz” mimowolnie popycha nas do zmian. Oddzielenia wszystkiego, co stanowi ludzkie „profanum” i przeistoczenia w akcie 40-dniowej refleksji, w swoiste „sacrum”. Każdy z nas – niezależnie od statusu i innej, mało istotnej w tym kontekście roli społecznej – może skorzystać z niezwykłej szansy, którą daje nam w tym dniu, sam Bóg – daru, pochodzącego z czystej, ojcowskiej miłości.

    Kolejnym, przełamującym hasłem tego dnia, które mimo swojej specyfiki nie obliguje do uczestnictwa we Mszy św. jest cytat z Ewangelii Św. Marka: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!”. Co dla Chrześcijanina może stanowić bardziej dobitne i konkretne przesłanie, niż zawarte w Piśmie Świętym, żywe Słowo Boga? Przełamuje ono wizję człowieka idealnego, podmiotu bez zmazy, tak trudno dostrzegalnej w dzisiejszym egzystowaniu – przeciwnie, nakazuje wręcz podjęcie sumiennej, szczerej pokuty, która oparta na bezinteresownej miłości do Chrystusa – pozwoli głosić Jego śmierć i cudowne zmartwychwstanie.

    Ważnym obrzędem liturgii Środy Popielcowej, jest posypanie głów wiernych popiołem – zwyczaj ten, pojawił się już na przełomie VIII, aby niecałe trzysta lat później, papież Urban II, uczynił go obowiązującym w całym Kościele. Sam popiół, wcześniej poświęcony, pochodzi z palm poświęconych w ubiegłoroczne święto Niedzieli Palmowej.

    Okres Wielkiego Postu, nie bez przyczyny trwa 40 dni. Liczba ta, w Piśmie Świętym, stanowi odniesienie do wielu sytuacji, także tych, które bezpośrednio dotyczą relacji Bóg–człowiek. Kuszenie Chrystusa na pustyni, czterdziestoletnia wędrówka Narodu Wybranego do Ziemi Obiecanej, Potop i zawarcie przymierza z Noem – stawia liczbę 40 w pozycji metaforycznego czasu – okresu próby, oczekiwania, dążenia do czystego i duchowego spotkania z Panem.

    A czym jest środa popielcowa dla lublinian i studentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego?

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • obiektywny
      06.03.2014 22:50
      Trafia w samo sedno...gratuluję Autorowi mocnych spostrzeżeń i zbudowania we mnie chęci szczerej poprawy :)
    • czyteeelniczka
      07.03.2014 23:29
      Popielec dla mnie jest narodzeniem - ponownym powrotem do Chrystusa, na co zwróciłeś uwagę. Widać, że czujesz to, co piszesz ;)
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół