• facebook
  • rss
  • Innowacyjność to więcej niż multimedia

    dodane 28.08.2014 00:00

    O ciągłych zmianach w szkolnictwie, nowych wyzwaniach 
stojących przed nauczycielami i uczniami szkół na Lubelszczyźnie 
z Anną Dudek-Janiszewską, wicekuratorem oświaty w województwie lubelskim, rozmawia ks. Rafał Pastwa.

    Ks. Rafał Pastwa: Już za chwilę rozpoczęcie nowego roku szkolnego. Ciągle słyszymy, że coś się zmienia i reformuje…


    Anna Dudek-Janiszewska: Można powiedzieć, że stałe w oświacie są zmiany.


    Dlaczego tak się dzieje?


    Powodów jest wiele. Zmienia się świat, zmienia się otoczenie i warunki rynku pracy. Przemianom podlega sposób wykwalifikowania kadry nauczycielskiej. Nowe kształcenie musi zaczynać się od podstaw.


    A czy te zmiany idą w dobrym kierunku?


    Moim zdaniem tak. W procesie edukacji najważniejszy jest nauczyciel. I te przeobrażenia dokonują się zwłaszcza pod kątem kreatywnego kształcenia. Kiedyś mieliśmy do czynienia z minimum programowym, dzisiaj jest to podstawa programowa, czyli to, co każdy uczeń musi wiedzieć, kończąc poszczególne etapy edukacyjne. Natomiast to, jak on zostanie nauczony i czego dodatkowo zostanie nauczony, zależy jedynie od nauczyciela.


    Czy w lubelskich szkołach mamy wystarczająca liczbę takich kreatywnych nauczycieli?


    Jest wielu wspaniałych specjalistów w tej dziedzinie. Należy jednak pamiętać, że nie zapali ognia ciekawości i poznania u ucznia ten, kto sam nie płonie. Jeżeli nauczyciel nie jest mistrzem w swym przedmiocie, jeśli to, co robi, nie jest jego pasją, to trudno oczekiwać, że uczniów zachęci do zdobywania i pogłębiania dodatkowej wiedzy. Tylko kreatywny nauczyciel może spowodować, że dla ucznia nauka nie będzie obowiązkiem lecz przyjemnością niezależnie od etapu edukacyjnego. Bo możemy zauważyć, że w klasach I–III dzieci chętnie chodzą do szkoły, rozwijają się, a ich instynkt poznawczy jest zaspokojony. Kiedy przechodzą na wyższe etapy kształcenia, to z roku na rok chęć poznawania i rozwijania się staje się mniejsza.


    Dlaczego tak jest?


    Wynika to z tego, że nauczyciele wykorzystują w wielu przypadkach tylko jeden z możliwych sposobów nauczania, a mianowicie podręcznik i ćwiczenia. Często słyszymy szum wokół podręczników, że nieodpowiednie, albo że jeszcze niegotowe. Pamiętajmy o tym, że podręcznik jest tylko pomocą naukową. A tych pomocy może być wiele. Uczeń powinien się rozwijać i zgłębiać wiedzę poprzez realizację zadań, a nie tylko przez słuchanie i czytanie. To od sposobów przekazania wiedzy zależy, jak uczeń się będzie rozwijał. W momencie rozpoczęcia lekcji nauczyciel powinien podać w sposób czytelny to, czego uczeń ma się nauczyć i do czego będzie mu to przydatne.


    Ostatnio profesorowie z uczelni wyższych otwarcie mówią, że coraz częściej mają do czynienia ze studentami, którzy mają braki w edukacji po poprzednich etapach nauczania. Narzekają na poziom ich prac…


    Praca magisterska jest pracą badawczą i to jest kwestia wymagań samego profesora. Z kolei wielu nauczycieli twierdzi, że uczelnia nie przygotowała ich dobrze do wykonywania ich zawodu. Kreatywność nauczycieli jest zatem konieczna na wszystkich poziomach edukacji.


    Z czym muszą sobie poradzić lubelskie placówki edukacyjne na progu nowego roku szkolnego?


    Wyniki ewaluacji w ogólności potwierdzają, że nasze szkoły działają dobrze. Jednak na Lubelszczyźnie słabo wygląda zespołowa praca nauczycieli. To odbija się na wynikach nauczania. Poza tym same wyniki nauki w naszym województwie nie są zadowalające. Wypadamy średnio w egzaminach zewnętrznych. Egzaminy na zakończenie każdego etapu nauki są stworzone po to, by można było obserwować rozwój uczniów. W tych powiatach, gdzie były niskie wskazania wyników po szkole podstawowej, są zazwyczaj słabe wyniki po gimnazjum i na maturze. To nie jest jednak wina uczniów. Oni po prostu zostali źle przygotowani przez nauczycieli. Potrzeba innowacyjności w nauczaniu.


    Trudno sobie wyobrazić, żeby każdy uczeń mógł korzystać z multimediów podczas lekcji…


    Ale innowacyjność nie oznacza konieczności korzystania z najnowszych technik multimedialnych. Są przecież aktywizujące metody pracy, które mają o niebo większe znaczenie.


    A czy są różnice między szkołą w mieście i na wsi?


    W wyposażeniu szkół i wykształceniu nauczycieli nie ma żadnych różnic. Jeśli chodzi o poziom edukacji, to już zależy od grona pedagogicznego. Trzeba jednak pamiętać o wyrównywaniu szans edukacyjnych, kulturalnych i sportowych. Dziś można to zrobić także za pomocą środków unijnych. Jak będzie wyglądała szkoła, zależy od wielu czynników. Jeśli jest kreatywny dyrektor, któremu wójt, burmistrz czy starosta pozwalają na samodzielne i mądre jej prowadzenie, to istnieje wielka szansa na rozwój. 


    Jaki rozwój?


    Zwłaszcza rozwój społeczeństwa obywatelskiego. To pozwoli zapobiegać patologiom lokalnej władzy, pozwoli na zakładanie organizacji i stowarzyszeń. Tylko w gronie mądrych i aktywnych nauczycieli zrodzą się odpowiedzialne postawy uczniów. To nie urząd wie lepiej, co robić, tylko mieszkańcy. Dlatego musimy starać się o naukę aktywności na polu społecznym i obywatelskim. O to sama zabiegam w swojej rodzinnej miejscowości.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół