• facebook
  • rss
  • Dobra wiadomość

    Agnieszka Gieroba

    |

    Gość Lubelski 49/2014

    dodane 04.12.2014 00:00

    Dlaczego dziś katolicyzm ma trudniej niż kiedyś? Czy ludzie chodzący do kościoła wierzą w Boga? I dlaczego warto oddać życie za wiarę, mówił w Lublinie Ralph Martin, jeden z pionierów ruchu Odnowy Charyzmatycznej w USA.

    Jest mężem, ojcem i od niedawna dziadkiem. Przede wszystkim jednak jest dzieckiem Bożym, o czym przekonał się dopiero jako dorosły mężczyzna kończący studia. – Kolega namówił mnie na weekendowe rekolekcje. Opierałem się, bo po co mi one, skoro wydawało mi się, że wierzę w Boga. Dla świętego spokoju pojechałem i tam mój święty spokój legł w gruzach. Doświadczyłem spotkania z żywym Jezusem i od tamtej pory wiem, że nie mogę spać spokojnie, jeśli nie mówię o tym, jak zmienia się życie na lepsze, jeśli spotykasz osobowego Boga, a nie Bozię z paciorka, co stawia plusy za pójście do kościoła i pacierz, a minusy za przeklinanie i lenistwo – mówił Ralph Martin na spotkaniu z osobami z różnych wspólnot, które odbyło się w parafii Matki Bożej Różańcowej w Lublinie.

    Przyznał, że bycie katolikiem dziś nie jest łatwe. – Dawniej w silnych rodzinach katolickich przekazywano mocne i jasne przesłanie o zbawieniu każdego człowieka przez Jezusa Chrystusa. Dawniej były silne parafie, całe dzielnice katolickie, a społeczeństwo rozumiało, że wartości katolickie są uniwersalne i dzięki ich poszanowaniu łatwiej o dobre życie. Dziś każdy ma swoją prawdę i nie uznaje się, że istnieje prawda uniwersalna. Jeśli twierdzisz, że jest inaczej, jesteś wyśmiewany i krytykowany – zaznaczył. Te trudności jednak nie mogą zrażać tego, kto doświadczył spotkania z Jezusem. – Po takim wydarzeniu nie można milczeć. Naszym zadaniem, zadaniem ludzi świeckich, jest ewangelizacja. Pewnie ucieszy to wielu księży, którzy na samą myśl, że mają się podjąć nowych obowiązków, uważają, że nie dadzą rady. Tu jednak nie chodzi o nowe obowiązki, ale o nowe spojrzenie. Jeśli przygotowują dzieci do chrztu czy Pierwszej Komunii i na spotkania z dziećmi przychodzą rodzice, trzeba wykorzystać okazję i tak mówić o Bogu, by zachwycić i dzieci, i rodziców. Drugiej szansy, by przekazać im Dobrą Nowinę, może już nie być! – podkreślał Ralph. Dodał także, że jeśli dziś przyjdzie oddać życie za wiarę, to jest to znakomita wiadomość, bo nie ma pewniejszej drogi do nieba.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół