• facebook
  • rss
  • Zamordowani dwa razy

    Agnieszka Gieroba

    |

    Gość Lubelski 07/2015

    dodane 12.02.2015 00:00

    Wojciech Smarzowski poszukuje twarzy do obrazu o ludobójstwie. Przyszłych statystów wypatrywano także na KUL.

    Nie zabrakło miłośników historii i tych, którzy chcą pomóc opowiedzieć o tragedii na Wołyniu. Przyszli ludzie, których przodkowie zdołali uciec przed śmiercią z tamtych terenów. – W naszej rodzinie bardzo żywa jest historia z Wołynia – opowiada pani Anna, która na casting do Lublina przyjechała aż spod Szczecina. – Moi dziadkowie uciekali stamtąd przed śmiercią. Osiedli na Lubelszczyźnie, by być jak najbliżej rodzinnej miejscowości, przekonani, że niedługo tam powrócą. Tak się nie stało. W latach 50. przenieśli się na zachód Polski, ale tęsknota za Wołyniem była w nich do końca życia – opowiada.

    Do filmu były poszukiwane osoby w różnym wieku o naturalnym wyglądzie, szczupłych sylwetkach i gotowe do zaangażowania się w pracę filmowców. – Każdy ma szansę zagrać w tym filmie. Na planie pojawi się kilkuset statystów, którzy wcielą się w rolę mieszkańców wsi – opowiadają fotografowie z krakowskiej Agencji „Outside”, którzy – na zlecenie reżysera – poszukiwali statystów. – Kilka osób będzie mogło wystąpić w różnych epizodach. Do filmu potrzebujemy zarówno dzieci, jak i dorosłych, mężczyzn i kobiet – tłumaczyli.

    Historia do poznania

    Większość z tych, którzy zgłosili się na casting w Lubinie, miała już wcześniej sporą wiedzę na temat tragedii wołyńskiej, ale byli i tacy, którzy dopiero zainteresowali się tematem. Maciek – licealista, który ustawił się w kolejce na casting – przyznaje, że obiło mu się o uszy określenie „tragedia wołyńska”, ale niewiele potrafił o niej powiedzieć do czasu, gdy starszy kolega wspomniał mu o filmie kręconym w Lublinie.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół