• facebook
  • rss
  • Golgota musi boleć

    Agnieszka Gieroba

    |

    Gość Lubelski 12/2015

    dodane 19.03.2015 00:00

    Nocą, w deszczu i błocie z krzyżem. Do przejścia były 44 kilometry, podczas których rozważano Mękę Jezusa.

    Ekstremalna Droga Krzyżowa w naszej archidiecezji odbyła się po raz pierwszy. Nie zraziło nikogo, że do pokonania jest długa droga nocą w nieznanych warunkach atmosferycznych. Zgłosiło się ponad 1000 osób. – Liczba chętnych przerosła nasze oczekiwania. Kiedy w ciągu kilku dni zapisało się 600 osób, trzeba było zacząć myśleć o zorganizowaniu dwóch grup pielgrzymów – mówi ks. Mirosław Ładniak odpowiedzialny za EDK. Pierwsza ruszyła po Mszy św. o 19.00, której przewodniczył bp Ryszard Karpiński w lubelskiej archikatedrze.

    Druga o godz. 21 spod kościoła lubelskich dominikanów. Pielgrzymi nie szli razem, ale w małych kilkuosobowych grupach. – W ten sposób chcieliśmy zapewnić każdemu osobiste przeżywanie Drogi Krzyżowej, a jednocześnie bezpieczeństwo – mówi ks. Mirosław. Pokonanie Drogi Krzyżowej, która wiodła z Lublina do Wąwolnicy bocznymi, często gruntowymi drogami, zajęło od 12 do 14 godzin. – W trudzie rodzi się piękno – mówili w Wąwolnicy uczestnicy tej niecodziennej wyprawy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół