• facebook
  • rss
  • Współuzależnienie czyli zgoda

    ag

    dodane 23.05.2015 10:17

    Pedagodzy, pracownicy placówek oświatowych, pracownicy MOPR, kuratorzy sądowi i inne osoby zawodowo zajmujące się problemami rodziny wzięły udział w konferencji "Jak żyć i przetrwać w rodzinie z problemem alkoholowym".

    - Celem konferencji jest zwrócenie uwagi na problem funkcjonowania osób dorosłych i dzieci w rodzinach dotkniętych problemem alkoholowym i związanych z tym zagrożeń - mówią organizatorzy.

    Żeby pomóc osobom żyjącym w rodzinach z takim problemem trzeba znać sposób funkcjonowania takich rodzin.

    Często problem alkoholu jest ukrywany przez bliskich alkoholika. Żona i dzieci wstydzą się, gdy mąż-ojciec pije i robią wszystko, by to ukryć. W ten sposób stwarzają komfort picia.

    - Ukrywanie problemu oznacza zgodę na picie, a tym samym jest oznaką współuzależnienia - mówi Iwona Mialik psycholog z Wojewódzkiego Ośrodka Terapii Uzależnienia od Alkoholu i Współuzależnienia przy Szpitalu Neuropsychiatrycznym SP ZOZ w Lublinie.

    Często rodzinom, które dotyka problem alkoholu, wydaje się, że są w stanie kontrolować osobę uzależnioną i narzucić jej swój punkt widzenia. - Próbujemy rozmawiać z alkoholikiem, przekonywać go racjonalnymi argumentami, stawiać granice picia. Słyszymy obietnice, że ktoś się dostosuje, że już nie będzie, ale w przypadku alkoholika to nie działa - podkreślają terapeuci.

    Nierzadkie są przypadki kiedy współuzależnienie prowadzi do uzależnienia. - Często żonom wydaje się, że jeśli siądą z mężem się napić, będą miały kontrolę nad ilością wypitego alkoholu i co dla nich ważne, zatrzymają męża w domu. Niestety w przypadku kobiet wystarczy kilka tygodni systematycznego picia by samemu się uzależnić. Mężczyzna potrzebuje zazwyczaj kilka lat by wpaść nałóg, organizm kobiety w tym wypadku jest nieporównywalnie słabszy - podkreśla Iwona Mialik.

    Żeby skutecznie walczyć z alkoholizmem trzeba przede wszystkim przestać go ukrywać. Zasada trzech "u" ugotowane, uprane i uprasowane nie może mieć tu zastosowania. - Kobiety najczęściej stosują tę zasadę, by uzależniony miał dobry humor, nie miał podstaw do wszczęcia awantury, ale też dlatego, by nie wyrzucono go z pracy, żeby na pozór ich rodzina wyglądała na dobrze funkcjonującą. Żeby zacząć walkę z alkoholizmem uzależniony musi ponieść konsekwencję swego zachowania - podkreślają terapeuci.

    Organizatorem konferencji było miasto Lublin w ramach Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół