• facebook
  • rss
  • Polski jest trendy

    Agnieszka Gieroba

    |

    Gość Lubelski 33/2015

    dodane 13.08.2015 00:00

    Jedni są bardzo młodzi, inni osiągnęli wiek emerytalny. Pochodzą z całego świata, ale spotkali się w Lublinie, by uczyć się naszego języka.

    Ludzi mówiących po polsku można spotkać chyba każdym zakątku globu. – Myślę tu nie o Polakach emigrantach, ale o Anglikach, Hiszpanach, Meksykanach, obywatelach Japonii, Australii, Chin, Stanów Zjednoczonych. Lista jest bardzo długa, nawet jeśliby chcieć wymienić tylko tych, którzy w 42-letniej historii Szkoły Języka i Kultury Polskiej KUL przewinęli się przez Lublin – mówi Cezary Ruta, szef Szkoły Języka i Kultury Polskiej KUL.

    Nie tylko dla Polonii

    Kiedy szkoła powstawała, władze uczelni myślały przede wszystkim o polskich emigrantach i ich dzieciach. To miała być dla nich okazja, by lepiej poznali język polski, kulturę i historię kraju przodków. – Wówczas przyjeżdżali do nas studenci głównie ze Stanów Zjednoczonych i Kanady. Osoby te znały język polski, gdyż w ich rodzinnych domach posługiwano się nim na równi z angielskim.

    Przyjazd do Polski wiązał się więc nie tyle z nauką, co ze szlifowaniem języka i poznaniem kraju. Ci ludzie chcieli zobaczyć jak najwięcej, poznać historię, spróbować kuchni, która zazwyczaj kojarzyła się im z babcinymi smakołykami, porozmawiać z Polakami. Byliśmy też egzotyczną przygodą, bo Polska bardzo odstawała wówczas od miast Ameryki czy Kanady – mówi Cezary Ruta. Szybko jednak okazało się, że nauką polskiego w Polsce i poznawaniem naszego kraju zainteresowane są także osoby, które nie mają polskich korzeni. Ostatnie 15–20 lat to wręcz najazd cudzoziemców chcących poznać język polski i Polskę. Trzeba było więc zmienić program Szkoły. – Turystyka po Polsce stała się drugorzędna, priorytetem zaczęło być nauczanie języka polskiego. Nasi studenci wybierają sobie czas, jaki chcą poświęcić na naukę polskiego. Szkoła działa przez całe wakacje, ale nasi studenci decydują czy chcą być u nas dwa tygodnie, czy dłużej. Doświadczenie 40 lat szkoły pokazuje, że wielu z nich, gdy raz przyjedzie do Polski i zacznie się uczyć polskiego, chętnie wraca w kolejnych latach i kontynuuje naukę. Program i czas studiowania polskiego jest bardzo elastyczny, co daje duże możliwości naszym studentom – podkreśla Cezary Ruta.

    Droga do sukcesu

    Nie ma też reguły, że polskiego chętniej uczą się młodzi. – Nasi studenci to bardzo zróżnicowana wiekowo grupa. Mamy bardzo młodych dwudziestolatków, ale mamy też 30. 40. 50 i 60-latków. Niektórzy z nich to prawdziwi weterani, którzy systematycznie przyjeżdżają do nas od kilku lat – podkreślają nauczyciele języka polskiego. Bardzo różne motywacje towarzyszą ludziom, którzy podejmują się nauki polskiego. Czasami to jakiś poznany Polak zainspiruje kogoś do nauki języka, czasami ciekawa książka polskiego autora czy film z Polakiem w roli głównej. Ostatnio jednak coraz częściej język polski potrzebny jest do pracy ludziom w różnych zakątkach świata. Wiele firm czy koncernów prowadzi interesy w Polsce czy z Polakami i pracownik władający naszym językiem okazuje się być na wagę złota. Znajomość polskiego otwiera więc zupełnie nową ścieżkę kariery. – Wśród naszych studentów są nie tylko przedstawiciele wielkich firm, ale i urzędnicy państwowi z różnych krajów, biznesmeni, dyplomaci, czasami osoby duchowne, studenci slawistyki i rzecz jasna ludzie o polskich korzeniach – mówi Cezary Ruta. Nie brakuje też historii miłosnych, szczególnie w ostatnich latach, kiedy to Polacy masowo wręcz emigrują do różnych krajów. Tam poznają swoich małżonków, którzy z kolei chcąc lepiej poznać i zrozumieć kraj pochodzenia swojej ukochanej czy ukochanego, przyjeżdżają do nas uczyć się polskiego. – Moja żona jest Polką. Pobraliśmy się ponad 20 lat temu i od tamtej pory Polska jest moją drugą ojczyzną. W domu żona często mówi po polsku i ja przez lata nauczyłem się rozumieć ten język, ale w mówieniu zawsze byłem kiepski. Wielokrotnie przyjeżdżałem tutaj na wakacje, święta i bez okazji, nigdy jednak nie uczyłem się polskiego, ani historii tego kraju w sposób jakiś zorganizowany. Postanowiłem w końcu pójść do prawdziwej szkoły – mówi Edvan z Anglii. W tegorocznej edycji Letniej Szkoły uczestniczy 140 osób z 22 krajów. Uczestnicy kursów zgłębiają wiedzę na temat m.in. kultury i sztuki współczesnej Polski, jej histori i miejsca w Europie, ekonomicznych uwarunkowań zmian społecznych, historii Żydów w Polsce, tradycji tolerancji i pluralizmu religijnego, literatury, muzyki i filmu polskiego. Bogactwo naszej kultury, historii, zabytków jeszcze lepiej poznają podczas zaplanowanych wycieczek – oprócz Lublina zwiedzają Sandomierz, Kraków, Warszawę, Zamość i Kozłówkę.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół