• facebook
  • rss
  • Skąd wziąć nowe życie?

    Agnieszka Gieroba

    |

    Gość Lubelski 49/2015

    dodane 03.12.2015 00:15

    Posiadanie swojego coacha, czyli po prostu trenera, jest dziś bardzo modne. Zazwyczaj taki człowiek pomaga w karierze i ukierunkowuje swojego podopiecznego na to, by dbał o własne interesy. W Lublinie jednak zaproponowano taki sposób, który przywraca sens życia.

    Emilia Żerel jest rektorem Wyższej Szkoły Nauk Społecznych w Lublinie. Jednak swoje stanowisko i funkcję zawdzięcza nie sobie, tylko Bogu. – Jakiś czas temu spotkałam Jezusa. Spotkałam Go tak prawdziwie, że moje życie się zmieniło. Pomimo że byłam zawsze osobą wierzącą, z perspektywy czasu patrzę na siebie i widzę, że byłam niedzielnym katolikiem. Zrozumiałam, jak bardzo jestem kochana, jak inaczej może wyglądać moje życie, jeśli prawdziwie odpowiem „tak” na Boży plan. Radość, jaka zaczęła mnie wypełniać, była tak wielka, że nie mogłam zostawić jej dla siebie – daje świadectwo pani Emilia.

    Potrzeba dzielenia

    Podobne doświadczenia spotkania z żywym Bogiem ma pani Dorota Lewtak. – Na pozór nie zmienia się wiele. Dalej jestem w tym samym środowisku, jadę tą samą drogą do pracy, robię zakupy w osiedlowym sklepie, ale wszystko jest inne. Mam nowe życie, nowe oczy, które widzą inaczej otaczającą mnie rzeczywistość. Dostrzegam w niej Boga, który troszczy się o wszystko. Zwykłe sytuacje w życiu, jak choćby fakt, że ze smutnej, rozczarowanej życiem osoby zostałam przemieniona w radosną i szczęśliwą kobietę – mówi pani Dorota. – Nowa relacja z Jezusem sprawiła, że zobaczyłam, jak wielu ludzi potrzebuje Boga, choć oni czasem o tym sami nie wiedzą – mówi pani Emilia. Stąd pomysł na stworzenie Fundacji Rozwoju Osobistego i Coachingu. – Powstała z potrzeby serca, miłości do drugiego człowieka i chęci pomocy mu w odnalezieniu drogi do życia w szczęściu, miłości i radości. Otrzymawszy nowe życie, pragniemy, aby inni również mogli je otrzymać. Pragniemy głosić Dobrą Nowinę i dzielić się nią z tymi, którzy tego potrzebują – mówią panie. Fundacja Rozwoju Osobistego i Coachingu powołała Akademię Coachingu i Mentoringu Chrześcijańskiego, której celem jest wsparcie osób wierzących, niewierzących i tych, które już dawno porzuciły swoją wiarę.

    Moda na trenera osobistego

    – Bycie blisko Boga nie oznacza oderwania od rzeczywistości. Wiemy, że wielu ludzi, młodych i starszych, szuka różnych sposobów, by osiągnąć w życiu sukces, mieć wewnętrzny spokój, czuć się szczęśliwym. Idą do różnych, jak to się dziś mówi, coachów, by stali się ich mentorami i prowadzili ich nie tylko w karierze zawodowej, ale i w życiu. Z naszych doświadczeń wynika, że większość współczesnych coachów ukierunkowuje swoich podopiecznych na siebie samych, zdarza się, że kosztem innych. Natomiast naszym zdaniem prawdziwy sukces, a przy okazji pokój serca i wielką radość, można osiągnąć, jeśli za swego coacha obierze się Boga, który otwiera serce na drugiego człowieka, uzdalnia do kochania, przemieniając jednocześnie życie. To proponujemy wszystkim, którzy zgłaszają się do naszej Akademii – mówi Emilia Żerel. – Pragniemy dotrzeć do człowieka, który szuka pomocy, chcemy uczyć, tak jak nas uczono, chcemy szkolić, tak jak nas szkolono, i chcemy towarzyszyć w drodze po nowe życie, tak jak nam towarzyszono. To nie jest teoria. My to przeżyliśmy i chcemy się tym dzielić – mówi pani Dorota. Swoją działalność Akademia Coachingu i Mentoringu Chrześcijańskiego zaczęła od cyklu wykładów otwartych, na które każdy mógł przyjść. – Zaprosiliśmy zarówno tych, którzy mają się dobrze, jak i tych, którzy mają się gorzej, czyli nie widzą sensu w swoim życiu, borykają się z problemami wiary, nie mają pomysłu na swoją przyszłość. Przez tydzień każdego dnia proponowaliśmy inny temat, poczynając od poznania siebie i podniesienia swojej wartości, przez bycie kobietą i mężczyzną, znaczenie małżeństwa, po konferencje o stresie, depresji. Potem, jeśli ktoś chciał, mógł się zapisać na warsztaty, w zakresie któregoś z tematów. Kolejnym krokiem Akademii Coachingu i Mentoringu Chrześcijańskiego jest otwarcie poradni, w której osoby zainteresowane będą mogły uzyskać pomoc psychologiczną, terapeutyczną oraz duchową. Akademia Coachingu i Mentoringu Chrześcijańskiego stawia pierwsze kroki, jej pomysłodawcy są przekonani, że z coachem, którym jest Bóg, będą w stanie pomóc wielu ludziom.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół