• facebook
  • rss
  • Niewolnictwo wciąż istnieje

    jj

    dodane 07.06.2016 12:49

    Mimo że nie ma dokładnych danych dotyczących stanu niewolnictwa na świecie, mówi się nawet o 45 milionach sprzedawanych ludzi rocznie. To przede wszystkim kobiety i dzieci, ale także mężczyźni. Fundacja Razem dla Afryki i organizacja HAART z Kenii chce zbudować FreeDom, w którym osoby poszkodowane będą mogły znaleźć pomoc i wrócić do normalności.

    Choć wydaje się, że czasy niewolnictwa już dawno minęły, ciągle szczególnie w najbiedniejszych krajach Afryki uprawia się proceder handlu "żywym towarem". I choć w większości krajów handel ludźmi traktowany jest jako przestępstwo, bardzo rzadko sprawy z nim związane trafiają do sądów. 

    Z tym jednym z największych problemów współczesnego świata zmaga się mieszkający w Kenii Polak, Radosław Malinowski, który w 2010 roku założył w Nairobi fundację HAART.

    Radek skończył w Lublinie studia prawnicze i teologiczne. Przez jakiś czas był misjonarzem w Afryce. Mieszka w Kenii. Jak mówi, od początku swojej pracy zajmował się problemem handlu ludźmi. - Dziś ten proceder uprawiają przede wszystkim grupy przestępcze, dla których jest to zaraz po handlu narkotykami źródło największych pieniędzy - wyjaśnia Radek. 

    Handlarze swą przyszłą ofiarę pozyskują, oferując jej najczęściej fałszywą pracę. Dopiero na miejscu okazuje się, że zamiast obiecanej pracy pokojówki kobieta zostaje zmuszona do świadczenia usług w domu publicznym. - Mieliśmy przypadek kobiety wywiezionej do domu publicznego, której pokazywano zdjęcia jej syna idącego do szkoły i mówiono, że jeśli będzie próbowała jakichś ucieczek, to oni tego syna zabiją - opowiada Radek. - Takim ludziom bardzo trudno wydostać się z niewoli, bo handlarze mają niezwykle mocne sposoby manipulacji i przymusu - podkreśla. 

    Ci, którym udało się uciec i trafiają do HAART-u, potrzebują intensywnej terapii, natychmiastowej opieki medycznej, konsultacji prawnej, pomocy psychologicznej oraz czasu na ponowną adaptację w środowisku i przygotowanie do dalszego życia. - Od pięciu lat staramy się pomagać tym ofiarom, niestety w sposób niedoskonały, bo nie mamy dla nich domu, w którym choćby przez chwilę mogliby się zatrzymać i dostać niezbędną pomoc. Oni często nie mają gdzie wrócić - zauważa twórca HAART-u. 

    Aktualnie w Polsce Fundacja Razem dla Afryki razem z fundacją HAART prowadzi kampanię pod hasłem "Zbuduj FreeDom", w której próbuje zwrócić uwagę na ten problem i pozyskać pieniądze na budowę domu dla ofiar handlu ludźmi. - Mamy szerokie poparcie wśród znanych osób, m.in nasze działania popiera papież Franciszek, który także wszystkich prosi o wsparcie naszych działań - podkreśla R. Malinowski. 

    Dom, który zamierza zbudować Radek wraz z polską Fundacją Razem dla Afryki, będzie kosztował 900 tys. zł. - Koszt samej ziemi to 250 tys.- mówi R. Malinowski. - Ziemia w Nairobi jest bardzo droga, dlatego nasz dom chcemy umiejscowić ok. 25 km od centrum - dodaje. 

    W  domu ma być schronisko, miejsca do terapii i szkolenia zawodowego, ale też miejsce do zabawy dla dzieci, bo również one są podopiecznymi HAART-u. 

    Każdy, komu nie jest obojętny los ludzi, którzy niejednokrotnie przeszli wielkie piekło i udało im się wyrwać z rąk oprawców, może dołączyć do zaangażowanych w budowę FreeDomu.

    Wystarczy wejść na stronę: www.zbudujfreedom.pl i dokonać wpłaty choćby małej kwoty. - Każda pomoc jest dla nas ważna - podkreśla inicjator akcji. 

    Piosenkę promującą kampanię skomponował zespół "Dobre Ludzie".

    DOBRE LUDZIE Z wolności dom
    Dobre Ludzie

    Wywiad z Radkiem Malinowskim już wkrótce w papierowym wydaniu "Gościa Lubelskiego".

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół