• facebook
  • rss
  • Pokój niezwykłego gościa

    Agnieszka Gieroba

    dodane 04.07.2016 10:22

    Wojna wiele osób zmusiła do życia w ukryciu i pod zmienionym nazwiskiem. Wśród nich był ks. Stefan Wyszyński, który schronienie znalazł w pałacu Zamoyskich w Kozłówce. Tam jako ks. Okoński, nazywany również "Basią", mieszkał w latach 1940-41.

    Dzięki wspomnieniom Moniki Znamierowskiej, która wraz z rodzicami i bratem także znalazła schronienie w pałacu Zamoyskich w Kozłówce, udało się odtworzyć pokój, w którym zamieszkał podczas wojny ks. Stefan Wyszyński.

    - Pani Monika była wówczas młodą dziewczyną, która wraz z bratem przychodziła do pokoju ks. Wyszyńskiego na lekcje religii. Jej tato, prof. Czesław Znamierowski był znajomym ks. Wyszyńskiego. Obaj uważali, że okupacja nie zwalania nikogo z pobierania nauk, więc korzystano z faktu, że wśród gości państwa Zamoyskich był ksiądz Wyszyński i uczył dzieci katechezy. To dzięki wspomnieniom pani Moniki, ale też i innych osób przebywających wówczas w Kozłówce, udało się nam odtworzyć wystrój pokoju, w którym mieszkał ks. Wyszyński. Tam powstała wystawa, którą już na stałe będzie można zobaczyć w pałacu - mówi pani Grażyna Antoniuk kurator wystawy.

    Ks. Wyszyński przebywał w Kozłówce od 1 sierpnia 1940 roku do 1 września 1941. W okresie okupacji niemieckiej majątek kozłowiecki, którego właścicielami byli Aleksander i Jadwiga Zamoyscy, stał się miejscem pobytu dla wielu wysiedlonych czy zagrożonych aresztowaniem osób. Mieszkali tu artyści, właściciele ziemscy, towarzysze broni Aleksandra Zamoyskiego oraz ich rodziny.

    W czasie pobytu w Kozłówce ks. Wyszyński pełnił posługę duszpasterską w pałacu i okolicy. Odprawiał Msze św. i nabożeństwa, spowiadał, prowadził nauki i rekolekcje. Opieką duszpasterską otaczał też partyzantów i zaangażowany był w tajne nauczanie. Zajmował się pracą naukową i dydaktyczną. Jego wykłady dla sióstr franciszkanek z Lasek, które też znalazły schronienie w Kozłówce, a w których uczestniczyli też inni ukrywający się w majątku, nazwano "akademią kozłowiecką".

    Na wystawie udało się zgromadzić prywatne pamiątki po ks. Wyszyńskim, meble i stroje liturgiczne z okresu wojennego oraz liczne fotografie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół