• facebook
  • rss
  • Co dalej z naszą historią?

    Konrad Słowiński*

    dodane 01.09.2016 17:17

    W naszej tysiącletniej historii niejednokrotnie naród polski przeżywał tragiczne chwile. Niemniej jednak nigdy dotąd nie był świadkiem tak okrutnej fali barbarzyństwa, która spadła na nasz kraj począwszy od września 1939 r.

    Wybuch II wojny światowej na zawsze zmienił historię Polski i całego świata. Napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę 1 września 1939 r. nie powstrzymały nawet pakty z ówczesnymi mocarstwami – Francją i Anglią. Atak niemieckiego pancernika Schleswig-Holstein na polską składnicę wojskową na Westerplatte o godz. 4.45 był jednym z pierwszych wydarzeń rozpoczynających ten najkrwawszy konflikt w dziejach ludzkości.

    Już w pierwszych dniach wojny, mimo bohaterskiego oporu polskiego wojska, przewaga agresora była miażdżąca, szczególnie w sile ognia oraz jakości i ilości użytego sprzętu wojskowego. Z tego też powodu już wieczorem 3 września polskie armie zostały zmuszone do wycofania się z pierwszej linii obrony. Władze kraju oraz mieszkańcy z nadzieją i optymizmem oczekiwali zdecydowanej reakcji naszych zachodnich sojuszników. Wprawdzie Francja i Anglia wypowiedziały Niemcom wojnę, niemniej jednak w praktyce – jak pokazała przyszłość – działania te okazały się wyłącznie aktem czysto dyplomatycznym. Tymczasem 8 września pierwsze oddziały niemieckie dotarły pod Warszawę, 12 pod Lwów a w dniach 14-16 zamknęły pierścień okrążenia na Bugu. Zorganizowany opór polski został złamany.

    Rano 17 września, gdy kampania wojenna z Niemcami była już praktycznie przegrana, wojska radzieckie przekroczyły granicę wschodnią, zajmując tereny wschodnich województw ówczesnego państwa polskiego. Mimo beznadziejnej sytuacji nie zaprzestano walki z najeźdźcami. Dalej broniła się Warszawa, która po heroicznej walce skapitulowała dopiero 28 września. Dzień później poddała się twierdza Modlin, natomiast 2 października padł ostatni punt oporu na Wybrzeżu – Hel. Ostatnią batalią kampanii wrześniowej była bitwa pod Kockiem, gdzie 5 października poddała się z powodu braku amunicji ostatnia większa formacja armii polskiej Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie”. Kampania wrześniowa została przegrana a ziemie polskie znalazły się pod niemiecko-sowiecką okupacją. Nie oznaczało to jednak przegranej wojny ani kapitulacji Polaków przed najeźdźcami.

    W tym roku mija 77 rocznica wybuchu II wojny światowej, a pamięć o tamtych wydarzeniach jest wciąż żywa w świadomości wielu Polaków. W naszej tysiącletniej historii niejednokrotnie naród polski przeżywał tragiczne chwile. Niemniej jednak nigdy dotąd nie był świadkiem tak okrutnej fali barbarzyństwa, która spadła na nasz kraj począwszy od września 1939 r. Z tego też powodu obecnie stoi przed nami obowiązek kultywowania pamięci o tamtych czasach, szczególnie wśród młodego pokolenia. Pamięć o II wojnie światowej jest wciąż ważna i warta ciągłego przypominania. Z powodu upływu lat odchodzą ostatni świadkowie tych dni, co kładzie na nas współczesnych szczególne zadanie przekazywania wiedzy na ten temat. Nie jest to zadanie łatwe. Świat znacznie się zmienił przez te 77 lat. Zmienia się również podejście do historii. Nie zawsze też są to zmiany na lepsze. Na świecie wciąż pojawiają się wypowiedzi o „polskich obozach koncentracyjnych” a historia, zarówno samej II wojny światowej, jak i holocaustu, często przedstawiana jest w sposób uproszczony, a czasem nawet mocno wypaczony.

    Pojawia się również pytanie o sposób nauczania historii w szkołach. W jaki sposób trafić do młodych, jak przekazywać im wiedzę na ten temat, jak mówić wreszcie o sprawach trudnych i bolesnych, które również składają się na historię naszego kraju. Spore znaczenie na polu aktywizacji pamięci o wojnie mają coraz szerzej prowadzone debaty publiczne, tworzenie miejsc oraz instytucji, których zadaniem jest ukazywanie losów Polski w latach 1939-1945 (m.in. Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum II Wojny Światowej, akcje podejmowane przez Instytut Pamięci Narodowej), czy też działalność różnego rodzaju organizacji i stowarzyszeń popularyzujących historię naszego kraju. Nie bez znaczenia są również coraz częściej stosowane próby „wyjścia” z historią do społeczeństwa, chociażby podczas rożnego rodzaju inscenizacji, konkursów, poprzez komiksy o tematyce wojennej czy też aplikacje na smartfony. Jedno jest pewne. Bez względu na sposób i metodę przekazywania wiedzy i pamięci o II wojnie światowej - nieprzemijająca potrzeba mówienia o tych tragicznych wydarzeniach spoczywa na barkach współczesnych.

    *Dr Konrad Słowiński jest pracownikiem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Należy do Zespołu Ekspertów KUL.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół