• facebook
  • rss
  • Opowieści z Lublina

    Justyna Jarosińska

    |

    Gość Lubelski 39/2016

    dodane 22.09.2016 00:00

    Choć oficjalne obchody 700. rocznicy nadania Lublinowi praw miejskich ruszą dopiero za kilka miesięcy, miasto i mieszkańcy już się do nich przygotowują. W najbliższym czasie czeka nas Festiwal Legend Lubelskich.

    Przyszły rok będzie czasem wielkich wydarzeń i specjalnych edycji programów, które wszyscy już znamy – informuje wiceprezydent Lublina Krzysztof Komorski.

    – Nasze miasto wizualnie bardzo się zmieni. Ukończone zostaną najważniejsze miejskie inwestycje, m.in. budowa stadionu lekkoatletycznego oraz skrzyżowania przy ul. Gen. Ducha. Chcemy także w tym czasie przybliżyć mieszkańcom różnego rodzaju historie, które wyrastają z dziedzictwa naszego miasta. Dlatego już po raz kolejny organizujemy Festiwal Legend Lubelskich – podkreśla prezydent Komorski. W tym roku festiwal przybierze nieco inną formę. W jego realizację włączył się Łukasz Witt-Michałowski, dyrektor lubelskiej Sceny Prapremier InVitro, oraz pisarz Marcin Wroński. Widzowie będą mogli zobaczyć dwa premierowe spektakle oparte na lubelskich legendach, które powstały we współpracy Witt-Michałowskiego oraz Wrońskiego. – Choć wielu z nas zna lubelskie legendy, to jednak ich charakterystyczną cechą jest fakt, że nie są one zamknięte i w zależności od tego, kto je opowiada, zawsze brzmią inaczej – mówi M. Wroński, autor „nowych” legend lubelskich. – Aktualnie mamy zainscenizowane cztery lubelskie legendy – opowiada Łukasz Witt-Michałowski. – Żadne inne miasto nie może się pochwalić takim osiągnięciem. Ale to na razie tylko przedtakt. Mamy w planach jeszcze inne legendy – dodaje. – Chodzi o stworzenie nowego produktu turystycznego, zwłaszcza w obliczu zbliżających się obchodów 700-lecia Lublina. Przez ten jubileuszowy rok mamy zamiar wzbogacić ulice naszego miasta inscenizowanymi legendami. Najpierw jednak już w ostatnią sobotę września Stare Miasto przeniesie nas w niezwykły świat dawnych epok i odkryje najciekawsze tajemnice minionych wieków. W okolicach Trybunału będzie można znaleźć się w epoce średniowiecza, oświecenia, renesansu baroku, a także w okresie międzywojnia. Na czas trwania festiwalu rynek zamieni się w magiczny tygiel, w którym mieszać się będą wydarzenia i bohaterowie mniej lub bardziej znanych historii Lublina. – Zapraszamy wszystkich mieszkańców i turystów do słuchania opowieści o tym, co działo się dawno temu w Lublinie, do wzięcia udziału w interaktywnych i teatralizowanych działaniach z dawnych epok – mówi koordynator festiwalu Gabriela Żuk. Lublinianie usłyszą i zobaczą spektakl – legendę o kamieniu nieszczęścia, zatytułowany „Dintojra” oraz „Pożar w Zamtuzie” opowiadający historię wielkiego pożaru miasta. Nie zabraknie wystawianej już kilkakrotnie legendy o pięknej i występnej Złotniczance oraz opowieści improwizowanych w wykonaniu Teatru Improv Poławiacze Pereł. Specjalnym gościem festiwalu będzie krakowski Teatr Dono, który w stylistyce komedii dell’arte przybliży życie mieszczan dawnych epok.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół