• facebook
  • rss
  • Atmosfera niemalże mistyczna

    Justyna Jarosińska Justyna Jarosińska

    dodane 27.09.2016 09:00

    Pierwsza grupa maturzystów wróciła z Częstochowy. Wraz ze swymi nauczycielami pielgrzymowali do Matki Bożej, by prosić o opiekę i pomoc w wyborze drogi życiowej. Młodzi pielgrzymi, którzy w weekend modlili się przed obrazem Jasnogórskiej Pani, zapoczątkowali 32 Lubelską Pielgrzymkę Maturzystów do Częstochowy.

    Młodzi pielgrzymi, którzy w weekend modlili się przed obrazem Jasnogórskiej Pani, zapoczątkowali 32 Lubelską Pielgrzymkę Maturzystów do Częstochowy. Wielu z nich do Matki Bożej wybrało się, by przedstawić konkretne intencje - najczęściej jak zaznacza katechetka z IX LO Małgorzata Grzenia, były to prośby o zdaną dobrze maturę, wielu jednak pojechało, by po prostu doświadczyć modlitewnej wspólnoty.

    - Pielgrzymka dodała mi odwagi i siły do trwania przy Jezusie Chrystusie - mówi Natalia Surmacz, uczennica IX LO. -  W trakcie modlitwy przed obrazem Matki Bożej poczułam spokój, odeszły ode mnie wszelkie troski i zmartwienia, czułam się błogo i chciałam tam po prostu być. Również w kaplicy adoracji Najświętszego Sakramentu miałam doświadczenie Boga. Gdy się modliłam, poczułam, że Jezus daje mi odwagę do odkrycia powołania, od którego uciekałam, gdyż bałam się, że będzie to coś, czego nie chcę. I chociaż nie dostałam od razu odpowiedzi, to już się nie boję przyszłości, gdyż wiem, że Bóg jest przy mnie, prowadzi mnie.

    Wielu z maturzystów podobnie jak Dominika Matacz, na Jasnej Górze było po raz kolejny. - Bardzo się cieszę, że mogłam kolejny raz odwiedzić Matkę Bożą przed takim szczególnym wydarzeniem, jakim będzie majowy egzamin dojrzałości - mówi dziewczyna. - Nie wyobrażam sobie, że mogłabym nie prosić Matki Najświętszej o siły do pracy i nauki - dodaje. 

    Są też tacy, którzy Częstochowę odwiedzili po raz pierwszy i po raz pierwszy modlili się przed cudownym obrazem. - Nigdy wcześniej nie byłam w tym pięknym miejscu - opowiada Iwona. - Bardzo emocjonującym przeżyciem dla mnie była modlitwa przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Patrząca z obrazu Matka pozwoliła mi poczuć bijący od Niej spokój i miłość. Doświadczyłam głębokiej refleksji na temat mojego życia, podziękowałam w modlitwie za otrzymane łaski i prosiłam o wstawiennictwo u Boga. Do domu wróciłam spokojniejsza, gdyż zawierzyłam się Bogu i pozwoliłam Mu wypełniać Jego wizję mojego życia - relacjonuje. 

    Razem z maturzystami do Częstochowy co roku pielgrzymują katecheci, nauczyciele, dyrektorzy i rodzice. - Moja maturalna pielgrzymka miała miejsce w 1990 r. Było to niezwykłe przeżycie - wspomina Radosław Borzęcki, dyrektor IX LO im. M. Kopernika w Lublinie, który razem z młodzieżą ze swojej szkoły pielgrzymował w tym roku na Jasną Górę. - Jechaliśmy do Częstochowy pociągiem z Lublina. Była nas garstka. Nigdy wcześniej nie odwiedziłem Jasnej Góry, więc ekscytacja sięgała zenitu - opowiada. -  Na zawsze z tamtego wyjazdu pozostał mi w pamięci migotliwy obraz świec rozświetlający zarys figur, ukazujących Chrystusa podczas Drogi Krzyżowej. To było nocne pielgrzymowanie po wałach. Drugi trwały znak to nastrój katedry jasnogórskiej pełnej rozmodlonej młodzieży. Nigdy nie przypuszczałem, że kiedyś będę mógł spojrzeć na zgromadzonych z perspektywy prezbiterium. 

    Dyrektor Borzęcki podkreśla, że pielgrzymka maturzystów do Częstochowy to bardzo ważny moment w życiu każdego młodego człowieka. - To chwila, w której może on zawierzyć siebie Jasnogórskiej Panience i poczuć niezwykłą jedność w zgromadzonym tłumie rozmodlonych, a poza tym atmosfera tam jest niemalże mistyczna.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół