• facebook
  • rss
  • Wajda był filmowym sumieniem Polski

    rp,gn

    dodane 10.10.2016 11:10

    - To był wielki artysta, wielki reżyser, wielki Polak. Dla mnie to filmowe sumienie Polski - mówi o Andrzeju Wajdzie Grzegorz Linkowski, szef Lubelskiego Funduszu Filmowego, reżyser i scenarzysta.

    - Moje ulubione filmy Wajdy to „Panny z Wilka” i „Danton”. Nigdy też nie zapomnę mojego udziału w jego filmie „Kronika wypadków miłosnych” kręconego w Lublinie na ulicy Rybnej. Grałem tam żydowskiego handlarza. Mogłem obserwować niezwykle pieczołowicie przygotowywaną sekwencję przedstawiającą bohaterów w wileńskim zaułku żydowskim. Mistrz wielokrotnie powtarzał scenę dopóki nie uzyskał pożądanego przez siebie efektu - opowiada Linkowski.

    Andrzej Wajda zmarł w niedzielę 9 października, wieczorem. Urodził się 6 marca 1926 r. w Suwałkach. Jego ostatnim filmem to „Powidoki”, jego przesłanie koncentruje się na wokół tego, że władza nie powinna ingerować w przekaz artystyczny. Wajda wyreżyserował kilkadziesiąt filmów, był uznawany i ceniony na całym świecie.

    W prasie amerykańskiej określany mianem „tytana światowego kina”. Był wzorem dla wielu światowej sławy twórców, m.in. dla Martina Scorsese. W swojej twórczości poruszał niełatwą tematykę, zmuszając widza do rozliczenia z samym sobą, wzbudzając moralny niepokój. W 2000 roku otrzymał Oscara za całokształt twórczości.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • JAWA25
      11.10.2016 13:00
      skoro to "sumienie" jest cytatem z Linkowskiego może by tak w tytule wziąć w cudzysłów? czy kłamstwa "Lotnej" (o "szarży na czołgi") a zwłaszcza "Katynia" o "przysiędze co zabrania uciekać z obozu jenieckiego" http://blogmedia24.pl/node/26021 nie pasują do obrazu "sumienia" że je tu pominięto? Opinie są sprawa wyboru a fakty rzeczą świętą, chyba że to nadmierne wymaganie.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół