• facebook
  • rss
  • Człowiek z poczuciem humoru

    Agnieszka Gieroba

    |

    Gość Lubelski 42/2016

    dodane 13.10.2016 00:00

    Lublin był dobrze znany Janowi Pawłowi II. Przez 24 lata przyjeżdżał tutaj z Krakowa z wykładami na Katolicki Uniwersytet Lubelski. Zatrzymywał się wtedy w domu sióstr urszulanek przy ulicy Narutowicza. Jako biskup krakowski brał czynny udział w wielu uroczystościach diecezji lubelskiej.

    Z przyjazdami Karola Wojtyły do Lublina wiąże się wiele wspomnień osób, które wówczas się z nim spotykały. Z tych opowieści wyłania się postać późniejszego papieża jako człowieka bardzo życzliwego, pełnego humoru i szacunku do swego rozmówcy. Jedną z takich opowieści pozostawił bp Adam Dyczkowski.

    – Po ukończeniu seminarium we Wrocławiu i po otrzymaniu święceń kapłańskich zostałem skierowany na studia filozoficzne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pewnego dnia przybyłem na śniadanie nieco później niż zwykle. W refektarzu naszego domu akademickiego spotkałem już tylko jednego nieznanego mi dotychczas księdza. Siadając obok niego, przedstawiłem mu się, w odpowiedzi on również się przedstawił – jako Karol Wojtyła. Wtedy nic mi to nazwisko nie mówiło, a że rozmówca wyglądał bardzo młodo, więc skwitowałem to słowami: „Bardzo mi miło poznać”. W trakcie rozmowy zapytał mnie, z jakiej diecezji przybyłem, na jaki wydział. Gdy doszedłem do głosu, spytałem: „A kolega na jakim wydziale?”. W oczach jego spostrzegłem pewne zaskoczenie. Kiedy jednak zauważył, że pytam zupełnie bona fide, odpowiedział mi, że jest na Wydziale Filozoficznym. „A na którym roku?” – zapytałem. Roześmiał się, szczerze rozbawiony. – Ja już dawno skończyłem studia – odpowiedział. Kilka godzin później szedłem głównym korytarzem gmachu uniwersyteckiego z kolegą, księdzem Tadeuszem Styczniem. Przed nami zauważyłem mojego porannego rozmówcę. Tadzio na jego widok trącił mnie w ramię: „Popatrz – to mój profesor biskup Wojtyła”. Musiałem mieć w tym momencie wyjątkowo głupią minę, bo biskup uśmiechnął się do mnie bardzo życzliwie. Wspomnienia ze spotkań z Karolem Wojtyłą w Lublinie można znaleźć na stronach internetowych KUL.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół