• facebook
  • rss
  • Lalki są piękne, ale nie o urodę w nich chodzi

    jj

    dodane 14.02.2017 10:21

    W Lublinie rozprowadzane są lalki i torby uszyte przez czeczeńskich uchodźców przebywających na dworcu w Brześciu. Dochód z ich sprzedaży przeznaczony zostanie na wsparcie tych ludzi.

    Na granicy między Polską a Białorusią w Brześciu od pół roku koczują setki Czeczenów. To głównie rodziny z małymi dziećmi. Próbują przedostać się do naszego kraju. Niewielu z nich się to udaje.

    - Dramat tych ludzi polega na tym, że choć Polska podpisała Konwencję genewską, to oni jednak do Polski nie są wpuszczani - mówi ks. Mietek Puzewicz zaangażowany w pomoc uchodźcom w Brześciu. - Rodziny tam przebywające nie mają pieniędzy na jedzenie ani na leki - dodaje. 

    Od dłuższego czasu czeczeńskie rodziny przebywającymi na dworcu w Brześciu wspiera lubelski oddział Centrum Wolontariatu. Jakiś czas temu jedna z wolontariuszek Marina Hulia, która zainicjowała dworcową szkołę dla czeczeńskich dzieci i specjalną szkołę dla ich mam, wpadła na pomysł, by kobiety, które tam przebywają szyły lalki. 

    - One te lalki produkują, a potem wolontariusze przywożą je do Polski i je rozprowadzają - opowiada ks. Mietek. - Pieniądze ze sprzedaży lalek wracają później do uchodźców, by ci mogli kupić jedzenie, ubrania czy potrzebne leki. 

    Czeczeńskie lalki przeszło tydzień temu gościły w Warszawie. Udało się sprzedać wszystkie. W Lublinie rozprowadzane były wczoraj w Domu Kultu LSM, po kameralnym koncercie z cyklu „Bo piękno na to jest, by zachwycało…” pod dyrekcją Teresy Księskiej-Falger. 

    - Lalki są piękne, ale nie o urodę w nich chodzi - podkreśla pani Olga, która zdecydowała się wesprzeć uchodźców. - My, jako chrześcijanie, musi starać się pomagać potrzebującym na tyle, na ile możemy. Ja mogę kupić lalkę.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół