• facebook
  • rss
  • Czy po reformie będzie lepiej?

    ks. Rafał Pastwa

    |

    Gość Lubelski 15/2017

    dodane 13.04.2017 00:00

    Na KUL odbyła się szósta z dziewięciu konferencji programowych poprzedzających Narodowy Kongres Nauki we wrześniu 2017 r., na którym planowane jest przedstawienie i poddanie debacie koncepcji nowych ram ustawowych dla szkolnictwa wyższego w Polsce.

    Lubelska konferencja: „Doskonałość edukacji akademickiej – jak przeorientować uczelnie na jakość kształcenia” zainicjowała w środowisku akademickim, choć nie tylko, pogłębioną dyskusję nad jakością kształcenia. Zdaniem obecnego na konferencji ministra Jarosława Gowina zaniżony został poziom prac magisterskich, doktoratów i habilitacji, dlatego w najbliższym czasie należy się spodziewać, że ministerstwo przedstawi propozycje dalszych rozwiązań.

    Studia dla nauczycieli

    Także osoby, które zechcą zostać w przyszłości nauczycielami, powinny się przygotować na większy wysiłek. Przyszli nauczyciele nie zdobędą już dyplomu w każdej szkole wyższej. Będzie to możliwe jedynie po odbyciu pięcioletnich, jednolitych studiów na uniwersytetach klasycznych bądź pedagogicznych. To rozwiązanie, zdaniem wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego jest powszechne niemal w całej Europie. Ministerstwo niebawem przedstawi również propozycję wyłaniania nowego typu szkół wyższych – uczelni badawczych. Będą one miały pełną autonomię, również w odniesieniu do pięcioletniego trybu kształcenia.

    Średni poziom

    Poziom polskich uczelni spada. Nie oznacza to, że wszystko idzie w złą stronę. Średni poziom kształcenia, zdaniem ministra, jest całkiem dobry, ale trzeba dokonać reformy, aby polskie uczelnie mogły rywalizować już nie między sobą, lecz z ośrodkami na całym świecie. Temu ma służyć Ustawa 2.0. Prawo o szkolnictwie wyższym. Podczas szukania rozwiązań dla polskich uczelni skoncentrowano się na szkołach wyższych w Europie kontynentalnej, gdyż wzorzec anglosaski zdaniem osób odpowiedzialnych za reformę jest zbyt odległy dla polskich placówek. Ustawa mająca dokonać reformy w szkolnictwie wyższym zakłada zmniejszenie masowości kształcenia oraz znaczne podniesienie wymagań wobec tych, którzy podejmą studia.

    Rynek i jakość

    Zdaniem wicepremiera Gowina studiowanie ma sens tylko wtedy, gdy zniesie się masowość kształcenia, które obniża poziom. Podkreślił on, że należy się w najbliższym czasie spodziewać, iż ministerstwo przedstawi propozycję dalszych rozwiązań. – Nie będzie tak, że na jesieni nagle, deus ex machina, wyskoczy nowy projekt, ale pracując nad kolejnymi modułami ustawy, będziemy je z państwem konsultować – zapewnił. Minister nauki i szkolnictwa wyższego podkreślił, że należy się również poważnie zastanowić, ile polski rynek potrzebuje magistrów, bo inaczej okaże się, że taki system kształcenia skazuje na frustrację polską młodzież, kształcąc ją ponad potrzeby obecnego rynku pracy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół