• facebook
  • rss
  • Świat nie będzie lepszy, skoro nawet wierzący nie usłyszą głosu pasterza

    ks. Rafał Pastwa ks. Rafał Pastwa

    dodane 10.04.2017 14:07

    Nasz Król nie ma nic z potęgi współczesnych przywódców, nie potrzebuje pomników, uchwał i tytułów, nie interesują Go statystyki dotyczące popularności, ale za to upomina się o każdą osobę, która cierpi i jest w jakikolwiek sposób wykluczana.

    W Niedzielę Palmową, biskup Rzymu wygłosił poruszającą homilię. Nie była ona wyłącznie o przywódcach państw i handlarzach broni, o tych co prowadzą wojny i uruchamiają machinę terroryzmu, o wykorzystujących kobiety i dzieci, mężczyzn i osoby starsze pod każdą szerokością geograficzną dla własnych celów.

    Mówił o Jezusie ukrzyżowanym, obecnym w każdym człowieku, którego godność jest deptana…

    Słów papieża próżno dziś już szukać wśród najważniejszych newsów, także w takich serwisach, które powinny dbać o uwydatnienie słów pasterza. (Tak, zdaję sobie sprawę, że wiadomość dzisiaj żyje krótko, ale…). Nawet w obliczu tragedii, zamachów i aktów terroru, rocznic i codzienności jest to dla mnie mało zrozumiałe. Bo to trochę jak „sprzedawanie dymu…”.

    Franciszek przypomniał na Placu św. Piotra, że nasz Król nie ma nic z potęgi rzymskich cezarów, nie potrzebuje pomników, uchwał i tytułów, że nie interesują Go statystyki dotyczące popularności, ale za to upomina się o każdą osobę, która cierpi i jest w jakikolwiek sposób wykluczana. Tylko ten, kto zaakceptuje w swym sercu takiego Króla uzyska wewnętrzną wolność i dystans wobec zgiełku podtrzymywanego głosami ludzi, którzy nie widzą sensu w stylu proponowanym przez Chrystusa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół