Nowy numer 49/2020 Archiwum

Święty mędrzec

Mawiał, że uniwersytet może obyć się bez wykładów, natomiast nigdy bez seminarium naukowego. Prawdy nie szukał w pojedynkę, lecz zawsze wspólnie ze studentami.

Fenomenologia

Trzeba podkreślić rolę prof. Swieżawskiego, który dostrzegł talent Wojtyły. – Nie zawsze jest tak, że starsi profesorowie są gotowi docenić młodego naukowca. A Wojtyła był wtedy niekonwencjonalny. Interesował się filozofią współczesną, owszem – z poszanowaniem tradycji. Pracował nad stworzeniem nowego języka filozoficznego, bliższego życiu. Dlatego sięgał do fenomenologii – mówi kierownik Katedry Etyki KUL. W niej podkreśla się, że nie ma innego źródła wiedzy o rzeczywistości jak sama rzeczywistość oraz że trzeba miłować każdą prawdę głoszoną przez każdego. Lublin był wtedy w awangardzie, bo uprawiano tu nowoczesny tomizm gilsonowski, egzystencjalny. W latach 50. ub. wieku rzadko myśliciele katoliccy sięgali do egzystencjalizmu czy fenomenologii. Wojtyła szukał natomiast syntezy tradycyjnej filozofii z innymi nurtami filozoficznymi. Troszczył się o integralne poszukiwanie prawdy. – Był człowiekiem dyskusji i poszukiwań. Lublin dał Wojtyle warsztat naukowy. Wojtyła zaś inspirował Lublin poprzez personalizm. Tu powstały jego dwie doniosłe prace „Miłość i odpowiedzialność” i „Osoba i czyn” – podkreśla ks. prof. Wierzbicki.

Papież jest profesorem

Bez głębokiej kultury uniwersyteckiej i bez dialogu z kulturą współczesną Karol Wojtyła nie mógłby być tak twórczym uczestnikiem Soboru Watykańskiego II. Jego fenomen dostrzegli inni uczestnicy soborowi, m.in. Yves Congar i Henri de Lubac. Oni podkreślali fascynację Wojtyły człowiekiem jako osobą. Sobór natomiast spowodował u Wojtyły jeszcze głębszy namysł nad osobą. Książki Wojtyły należą do bardzo trudnych. Złośliwi mówili, że „Osoba i czyn” jest tak trudna, że może być lekturą w czyśćcu jako sposób złagodzenia kar. – Nie da się zrozumieć intelektualnego charakteru Karola Wojtyły w oderwaniu od Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Na tym uniwersytecie wykładał święty profesor – podkreśla ks. Wierzbicki.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama