Nowy Numer 38/2019 Archiwum

Oświadczenie ks. prof. Andrzeja Szostka

"Opublikowanie w PAP mojej wypowiedzi w sprawie klauzuli sumienia wywołało szereg nieporozumień. Przynajmniej niektóre chciałbym spróbować usunąć" - ks. prof. komentuje swoją skandaliczną wypowiedź na temat klauzuli sumienia. I nie wycofuje się z jej treści.

Oświadczenie ks. prof. Andrzeja Szostka   Ks. prof. Andrzej Szostek, etyk KUL Publikujemy pełną treść oświadczenia:

Opublikowanie w PAP mojej wypowiedzi w sprawie klauzuli sumienia wywołało szereg nieporozumień. Przynajmniej niektóre chciałbym spróbować usunąć.

1. Internetowa Gazeta Wyborcza z 11 VI br. informuje, że ks. Szostek potępia dyrektora Chazana. Nieprawda. Nazwiska Pana Dyrektora nawet nie wymieniłem, bo nic mi nie wiadomo o tym, jakoby naruszył on obowiązujące prawo. W żadnej z jego wypowiedzi publicznych nie znalazłem takiego wyznania, nieznane mi są w tej sprawie wyroki sadu.

2. Uważam natomiast, że lekarz, który podejmuje pracę w publicznym ośrodku zdrowia, jest zobowiązany do respektowania obowiązującego prawa. Jeśli zawarty jest w nim obowiązek poinformowania kobiety domagającej się dokonania legalnej aborcji tam, gdzie jej dokonanie jest możliwe, to lekarz, który korzysta z klauzuli sumienia, zobowiązany jest do udzielenia tej informacji. Jeżeli i to uznaje on za niezgodne z własnym sumieniem, to nie powinien on pracować w instytucji państwowej. Może otworzyć własną klinikę i na jej drzwiach umieścić komunikat, że ani aborcji nie przeprowadza, ani wspomnianej informacji nie udziela. Oczywiście, nie może wtedy liczyć na wsparcie państwa, którego prawa postanowił nie respektować.

3. Niektórzy komentatorzy przywołują bohaterów, którzy w hitlerowskich Niemczech łamali prawo. Analogia nie wydaje mi się trafna. Po pierwsze, w III Rzeszy praktycznie niemożliwa była legalna i swobodna dyskusja nad korektą prawa. W Polsce jest ona możliwa, kilkakrotnie z tej możliwości korzystaliśmy i nadal tą drogą prawo nasze należy udoskonalać, nie ma więc potrzeby powoływania się na rangę Prawa Bożego górującą nad prawem ludzkim. Po drugie, w polskim prawie zawarta jest klauzula sumienia, która pozwala lekarzowi w aborcji nie uczestniczyć. Gdyby tej klauzuli zabrakło, to rzeczywiście stanęlibyśmy w obliczu konieczności co najmniej obywatelskiego nieposłuszeństwa. Jak bowiem pisałem, sam jestem zdecydowanym przeciwnikiem legalizacji aborcji, także w tych przypadkach, które dziś prawo polskie dopuszcza. Dlatego nawołuję do dyskusji nad tym prawem, a nie do jego ukrytego (bo nie wyrażanego wprost) łamania.

4. Udzielenie informacji o miejscu, gdzie można dokonać aborcji dopuszczonej obecnym prawem nie uważam za akt uczestniczenia w samej aborcji. Terminu "uczestniczenie" nie można dowolnie rozszerzać. Przy tak szerokiej jego interpretacji należałoby uznać za uczestników aborcji bardziej jeszcze prezydenta, który obowiązującą dziś regulacje prawną podpisał, a także tych posłów, którzy - z obawy przed jeszcze bardziej "liberalnym" prawem - za jej przyjęciem, z bólem serca, głosowali. Jeszcze trochę, a sama informacja o tym, jakie prawo dziś w Polsce obowiązuje, będzie uznane za uczestnictwo w dokonaniu aborcji. Pojawiła się propozycja, by za informację o miejscu, gdzie można dokonać legalnej aborcji, odpowiedzialna była administracja szpitala, a nie lekarze. Może warto tę propozycję przedyskutować, zwracam jednak uwagę, że i pracownicy administracji mogą być przeciwni wszelkiej aborcji, zrzucenie na nich kłopotliwego obowiązku niekoniecznie rozwiązuje więc cały problem.

5. Na koniec informuję, że stanowisko tu i w pierwszym wywiadzie dla PAP wyrażone, głoszę nie od dziś. Broniłem go m. in. w swym wystąpieniu 10 czerwca 2013 roku na forum Zjazdu Teologów Moralistów w Zakopanem (tyle, że wtedy "bohaterką" dyskusji była Minister Ewa Kopacz, a nie prof. Bogdan Chazan). Być może się mylę; atutem nieomylności nie dysponuję. I gotów jestem swe poglądy skorygować oraz publicznie tę zmianę ogłosić, jeśli usłyszę argumenty skłaniające mnie do tego. Samo odsądzenie mnie od czci i wiary takim argumentem nie jest.

Przeczytaj komentarz Ks. prof. Szostek się myli.

« 1 »

Zobacz także

  • Pio
    14.06.2014 10:01
    Nie ma wielkiej różnicy pomiędzy ojcem dziecka, który swojej żonie-matce doradza spędzić płód, a lekarzem, który posyła do lekarza aborcjonisty.
    doceń 7
  • bogusia
    14.06.2014 11:54
    Nie przekonało mnie ani jedno zdanie. Katolikiem jest się zawsze, nawet w pracy. Lekarz w kitlu nie staje się bezwolną maszyną, kitel nie powoduje zaniku sumienia. Jeżeli ksiądz uważa że prawo ludzkie jest ważniejsze od prawa Bożego, to raczej nie powinien być księdzem. A tym przypadku, nie dość że dziecko zostało wyprodukowane metodą in vitro, to jeszcze matka żąda, aby je zamordowano bo jej się odechciało być matką.
    doceń 6
  • mama
    14.06.2014 23:07
    niech te uczone wywody ksiadz przekaze zabitym dzieciom. One to na pewno zrozumieja!
    doceń 6
  • Pracownik Uniwersytetu
    14.06.2014 23:12
    Jest mi wstyd, że takie wypowiedzi wychodzą z ust księdza, profesora, katolika i pracownika KUL. Lepiej byłoby Andrzeju Szostku abyś miał wiele,,złota" bo ono jest ,,milczeniem". Ta wypowiedz ,,oświadczenie'' jest pełna ,,srebrników"…
    doceń 6
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL