Nowy numer 3/2021 Archiwum

Noc konfesjonałów w Lublinie

- Akcja jest odpowiedzią na potrzeby człowieka o mentalności „last minute”. Powinniśmy wychodzić naprzeciw potrzebom duchowym współczesnego człowieka. Dlatego otwieramy szeroko drzwi sześciu lubelskich kościołów w Wielki Piątek – mówi ks. Józef Maciąg, koordynator „nocy konfesjonałów” w Lublinie .

W Lublinie znane są dwa miejsca, w których chętni do spowiedzi stoją w kolejce przez cały rok. Na okrągło. To archikatedra lubelska i kościół kapucynów na Krakowskim Przedmieściu. Podczas „nocy konfesjonałów” aż w sześciu kościołach położonych w centrum miasta - będą na penitentów czekać księża. Aż do ostatniego chętnego.

Podczas „nocy konfesjonałów” otwarte będą następujące kościoły: archikatedra lubelska, kościół Nawrócenia św. Pawła, bazylika oo. dominikanów, kościół Ducha Świętego, kościół pobrygidkowski i kościół przy ul. Staszica. Kapłani będą oczekiwać w konfesjonałach od godz. 21.00 aż do północy. "Noc konfesjonałów" odbędzie się również w kościele Miłosierdzia Bożego w Puławach.

W ubiegłym roku niektóre świątynie zamknięto jednak grubo po północy. – Zapotrzebowanie jest ogromne. Ludzie przychodzą na „noc konfesjonałów” i cierpliwie czekają. Mieliśmy sygnały, że w kościele dominikanów i w kościele pobrygidkowskim potrzeba było pomocy dodatkowych księży. W archikatedrze spowiednicy też mieli pełne ręce roboty. A spowiadało tam dziesięciu księży bez przerwy. W konfesjonale posługiwał również abp Budzik, który zapowiedział swoją pomoc również w tym roku – dodaje ks. J. Maciąg.

– Trzeba wychodzić naprzeciw potrzebom duchowym współczesnego człowieka. Dlatego otwieramy szeroko drzwi wybranych lubelskich kościołów w Wielki Piątek. Jest to akcja duszpasterska o charakterze dodatkowym, dla osób, które żyją niejako na pograniczu wiary. Ponadto skierowana jest do osób, które w ostatniej chwili wracają z zagranicy i nie miały możliwości wyspowiadać się poza domem lub zaniedbały ten obowiązek. Kolejną grupą odbiorców "nocy konfesjonałów" są osoby, które ze względu na pracoholizm nie znalazły czasu na ten sakrament albo straciły poczucie zbliżających się świąt – wyjaśnia ks. Maciąg.

 

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama