Nowy numer 2/2021 Archiwum

Z Rio do Lublina

Jedyne takie rekolekcje na świecie. Wielokulturowe, wielojęzyczne i unikatowe pod każdym względem. Po ich przeżyciu już nigdy nie jest się tym samym człowiekiem. Odmieniają na zawsze. Pozytywnie.

Preludium wydarzeń centralnych Światowych Dni Młodzieży są dni w diecezjach. To w nich kryje się globalny fenomen ŚDM. Zaledwie kilka dni, które dla młodych stają się czasem wielkich zmian.

Agnieszka Styczeń w 2013 roku będąc na ostatnim roku studiów wybrała się do Rio de Janeiro. - Bardzo dobrze pamiętam moment, kiedy po raz pierwszy spotkaliśmy się całą grupą na warszawskim lotnisku - opowiada. - Każdy z nas czuł jakąś niepewność. Zastanawialiśmy się jak będą wyglądały te dni wśród ludzi z Ameryki Południowej. 

Grupa Agnieszki dotarła do parafii św. Karola Boromeusza w Kurtybie, by tam spędzić czas w diecezji.  

- Każdy dzień spędzony w Kurytybie miał swój perfekcyjnie dopracowany porządek i żadna minuta nie była stracona - wspomina. - Moją uwagę przykuło brazylijskie uporządkowanie dnia, ludzie nie zmarnowali żadnej okazji do przekazywania miłości w czasie tych czterech dni, które dane było nam tam spędzić. Chyba nie będzie to dużą przesadą jeśli powiem, że to właśnie o takie chrześcijaństwo domaga się świat XXI wieku. Choćbyś nie miał nic, choćbyś był ekstremalnie biedny-zawsze masz siebie. 

Dla Agnieszki, ale też jak mówi dla wszystkich jej znajomych niezwykłym przeżyciem był pobyt w brazylijskich domach. - Gospodarze udostępniali nam absolutnie wszystko, czym dysponowali. Stawali na głowach, abyśmy czuli się u nich, jak we własnych domach. Dawali nam prezenty, gotowali potrawy na nasze życzenie, modlili się z nami, wieczorami siadali razem z nami i rozmawiali jakbyśmy byli z nimi rodziną od zawsze. Ciągle też widzę przed oczami warunki, w których żyją niektórzy mieszkańcy Rio i myślę, że w Polsce żyje nam się naprawdę bardzo dobrze.  

Już za niecałe dwa miesiące do Lublina dotrą młodzi z całego świata. Będzie to dla nich wielkie wydarzenie. By mogli je za trzy lata tak wspominać jak dziś Agnieszka wspomina pobyt w Kurtybie, pracuje nad tym sztab wolontariuszy i organizatorów ŚDM.

Najważniejszym wydarzeniem w naszej diecezji będzie oczywiście Arena Młodych Nie mniej ważne będą jednak spotkania poszczególnych uczestników ŚDM z rodzinami w domach, tak jak to było ważne dla Agnieszki i jej znajomych. 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama