GN 47/2020 Archiwum

Pielgrzymkowa mieszanka wybuchowa

To są dwa tygodnie, które mogą przewrócić życie do góry nogami. Doświadczenie Boga, drugiego człowieka obok, zmęczenia i radości nie do opisania co roku na pielgrzymi szlak pociąga tysiące ludzi.

Pamiętam, jak na pielgrzymkę poszedłem pierwszy raz. Miałem wówczas 15 lat i nie mogłem się doczekać sierpnia, by w końcu dołączyć do jednej z grup – wspomina ks. Mirosław Ładniak, dziś odpowiedzialny za pieszą pielgrzymkę z Lublina na Jasną Górę. Jedna z kolumn lubelskiej pielgrzymki przechodziła przez Opole Lubelskie, rodzinną parafię ks. Mirka. – Pamiętam od dziecka, że w naszym domu przyjmowało się pielgrzymów na nocleg. Wychodziłem z mamą pod kościół, by czekać na pątników. Wówczas, nie tak jak dziś, nie było kwatermistrzów, tylko kto chciał przenocować pielgrzyma, przychodził na plac kościelny, gdzie odbywało się „polowanie na pielgrzyma”. Bywało tak, że więcej osób chciało przenocować kogoś, niż było pątników. Nie wyobrażałem sobie, by dla mnie mogło zabraknąć pielgrzyma. Kiedy skończyłem 15 lat, dostałem w końcu pozwolenie, by samemu iść na Jasną Górę. Od tamtej pory nie rozstaję się z pątniczym szlakiem.

Kręte ścieżki

Co roku w lubelskiej pielgrzymce idą zarówno ci, którzy mają za sobą wieloletnie doświadczenie pielgrzymowania, jak i ci, którzy wyruszają po raz pierwszy. – Te dwanaście dni, jakie zajmuje dojście na Jasną Górę z Lublina, jest zawsze czasem szczególnym. To na tyle długo, by doświadczyć różnych słabości, często bólu nóg, ale także pomocy drugiego człowieka, a przede wszystkim – by z każdym pokonanym kilometrem zbliżać się do Boga. Czasem te ścieżki bywają bardzo kręte, ale warto wytrwać – mówi ks. Mirek. Tegoroczna pielgrzymka z Lublina do Częstochowy jest już XXXVIII. Odbędzie się pod hasłem: „Miłosierni jak Ojciec”. – Temat pielgrzymki jest naturalny w Roku Miłosierdzia. To, co jest nowe, to osoba głosząca nauki rekolekcyjne. Pierwszy raz będzie to osoba świecka: Kuba Kornacki – aktor, piosenkarz, ojciec rodziny, który podzieli się świadectwem swojego życia. Nie znaczy to, że księża mają wolne! Przeciwnie, jak zawsze będą w każdej grupie służyć radą, rozmową, sakramentem pojednania. Doświadczenie osoby świeckiej dodane do posługi osób duchownych może być znakomitą mieszanką wybuchową – podkreśla ks. Mirek.

Kontynuacja Krakowa

Lubelska pielgrzymka piesza będzie kontynuacją pielgrzymowania lubelskiej młodzieży i lubelskiego Kościoła do Krakowa na Światowe Dni Młodzieży. – Mamy nadzieję, że atmosferę Krakowa uda się przenieść na pielgrzymi szlak. Będzie to także czas dziękczynienia za dar spotkania z papieżem i modlitwa o owoce tych spotkań – wyjaśnia ks. Mirosław Ładniak. Każdy, kto był w Krakowie na spotkaniu z papieżem Franciszkiem i wykupił pakiet ŚDM, na pielgrzymkę idzie za darmo. Pozostali wnoszą opłatę w wysokości 75 zł. – Pamiętajmy, że jeżeli ktoś nie dysponuje taką kwotą, może to zgłosić i otrzymać pielgrzymkowy pakiet dzięki funduszowi „Idę z Tobą”, który od kilku lat działa w naszej diecezji – przypomina przewodnik pielgrzymki. W naszej diecezji jest wielu takich, którzy nie mogą sami wybrać się na szlak z różnych powodów. Mogą jednak złożyć ofiarę na pokrycie kosztów dla innych. Ci w zamian zaniosą do Matki Bożej intencje swoich dobroczyńców. W parafiach już trwają zapisy na pielgrzymkę. Tydzień przed wyruszeniem na szlak zacznie też działać sekretariat przed lubelską katedrą. Wyjście z Lublina odbedzie się 3 sierpnia po Mszy św. z placu przed archikatedrą o godzinie 8.30. Lubelska pielgrzymka przez kilka dni pójdzie w trzech kolumnach. Wszyscy pątnicy połączą się w połowie drogi na Świętym Krzyżu. Wcześniej, bo już 1 sierpnia, wyjdą w trasę pątnicy z Chełma. Z główną kolumną pielgrzymki połączą się 6 sierpnia w Annopolu. Wędrówka potrwa 12 dni. Pielgrzymi mają do przejścia około 320 kilometrów. Do Częstochowy dotrą 14 sierpnia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama