Nowy numer 49/2020 Archiwum

Egzorcyzmy w teologii i psychiatrii

– Tylko egzorcysta może korzystać z rytuału – tłumaczy ks. infułat Jan Pęzioł, pełniący tę posługę od wielu lat w archidiecezji lubelskiej. – Zwykłemu człowiekowi nie wolno odprawiać egzorcyzmów, gdyż naraża się na niebezpieczeństwo ze strony demona – ostrzega.

Także w XXI w. dochodzi do opętań i zniewoleń, z których „wybawić” może jedynie egzorcysta ustanowiony władzą biskupa diecezjalnego. Niestety, czasami zdarzają się przypadki „egzorcyzmowania” na własną rękę. Ksiądz infułat Jan Pęzioł, najbardziej doświadczony egzorcysta archidiecezji lubelskiej, nie chce odnosić się szczegółowo do żadnego przypadku opętania. Podkreśla jednak wielkie niebezpieczeństwo, jakie się wiąże z odprawianiem egzorcyzmów bez wskazanego przez biskupa egzorcysty. – Istotna jest moc Chrystusa, który wypędzał przecież złe duchy. Kapłan musi mieć w związku z tym delegację od biskupa. Tylko egzorcysta może korzystać z rytuału –  tłumaczy ks. Jan Pęzioł. – Zwykłemu człowiekowi nie wolno odprawiać egzorcyzmów, gdyż naraża się na niebezpieczeństwo ze strony demona. Jeśli ktoś nie wierzy w opętanie, może przyjechać na egzorcyzm i się przekonać. Tylko nie wolno traktować tego jako sensacji, ale jako pomoc przez modlitwę opętanemu – dodaje egzorcysta.

O problemie opętania z punktu widzenia psychiatrii mówi także dr Marek Domański. – Opętanie i transopętanie jest terminem również czysto medycznym. Jest takie rozpoznanie w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Zaburzeń Psychicznych. Opętanie ma swoją symptomatologię, przebieg i dynamikę. A w związku z tym odpowiedni medyczny sposób postępowania – tłumaczy psychiatra. – Opętanie ma wymiar medyczny, ale i religijny. Na podstawie mojej wiedzy i literatury symptomatologia opętań jest częściowo zbliżona w obu wymiarach, zwłaszcza w części dotyczącej zawężenia świadomości, zaburzeń świadomości, stereotypii słownych i ruchowych oraz niedowładów. Opętanie przez złego ducha ma pewnie dodatkowe symptomy, o których może powiedzieć więcej egzorcysta – dodaje lekarz.

– Zjawisko opętania analizowane z punktu medycznego może mieć często wymiar kulturowy, bo opętania mogą występować w niektórych regionach, gdzie odprawiane są obrzędy z dużym poziomem emocji, gdzie jest mocny związek z grupą czy przewodnikiem grupy. Cechy osobowości także przyczyniają się do jego wystąpienia. Osobowość może sprzyjać takim zaburzeniom bądź nas chronić przed nimi – tłumaczy dr Domański. Jednocześnie psychiatra nie wyklucza opętania o charakterze teologicznym czy religijnym.

– Od strony teologicznej czy też religijnej może się również zdarzyć, że osoby będące w otoczeniu mogą przejąć zaburzenia od opętanego, nawet gdy same nie są opętane. Identycznie jest w kategoriach medycznych. – Często zdarza się tak, że rodziny pacjentów proszą, byśmy wzięli pod uwagę opętanie rozumiane w kategoriach religijnych. Kontakt z egzorcystą zdarza się nie tak rzadko. My, jako lekarze, gdy jesteśmy pewni, że mamy do czynienia z chorobą psychiczną pacjenta – na prośbę rodziny zezwalamy na kontakt z egzorcystą. Dla pacjenta religijnego, który doświadcza choroby, taka forma modlitwy ma charakter wspierający i ma charakter terapii. Wpływ obrzędu, jakim jest egzorcyzm, inaczej oceni egzorcysta, ja robię to z punktu widzenia medycyny – konkluduje psychiatra.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama