Nowy numer 44/2020 Archiwum

Chrześcijaństwo, ekonomia i struktury grzechu

Jeśli mówimy o strukturach grzechu, nie należy myśleć wyłącznie o potężnych korporacjach. Patologie mogą się rodzić w każdej strukturze zbudowanej przez człowieka.

Zdaniem Paula H. Dembińskiego z Uniwersytetu we Fryburgu nieco ponad tysiąc korporacji produkuje ok. 50 proc. światowego PKB. – To już nie tylko aktorzy ekonomiczni, oni stali się aktorami politycznymi – mówił na KUL podczas międzynarodowej konferencji zorganizowanej w rocznice ogłoszenia encyklik Jana Pawła II Centesimu annus (1991) i Laborem exercens (1981) oraz 1050. rocznicę chrztu Mieszka I.

– Struktury grzechu, o których mówił Jan Paweł II, to nadal termin niewygodny i mało drążony. Schemat jest prosty – zapada decyzja i tworzone są ramy funkcjonowania innych ludzi. Solicitudo rei socialis podkreśla, że działając w tych strukturach w sposób niewłaściwy, możemy uznać grzech za normę. Taka banalizacja grzechu prowadzi do ślepoty moralnej – mówił ekonomista z Fryburga. Za Benedyktem XVI stwierdził, że struktury są bardzo ważne, ale wolność osoby jest ważniejsza. – Stąd struktura nie jest w stanie zdeterminować całkowicie zachowania człowieka. Każdy z nas ma przestrzeń wolności i może działać w sposób wolny mimo ograniczeń struktur – podkreślił stanowczo. – Wszystkich nas przejmują nędza, głód i wykluczenie. Projekt społeczny Oświecenia, w którym żyjemy, potrzebuje zaczynu heroicznej miłości, aby przetrwać – mówił z kolei ks. Martin Schlag. Naukowiec z Pontifical University of Holy Cross analizował temat Centesimus annus oraz kapitalizmu i wiary. Ks. prof. Schlag podkreślał, że dzisiejszy kapitalizm jest owocem społeczeństwa komercyjnego i Oświecenia. – Jako katoliccy intelektualiści musimy podjąć dalszą, poważną refleksję nad zasługami i ograniczeniami Oświecenia, rozpoczętą przez Benedykta XVI i wielu innych myślicieli – tłumaczył. Mówił, że Oświecenie dokonało pewnego rodzaju kulturowego transferu, przekształcając wartości chrześcijańskie wewnątrz niechrześcijańskich ram pojęciowych. – Wartości chrześcijańskie, takie jak godność człowieka, wolność, równość oraz wiele innych, zostały przeniesione w niechrześcijański kontekst epistemologiczny – wyjaśniał. Z kolei Joachim Wiemeyer z Ruhr-Universität Bochum podkreślił nowość w spojrzeniu na pracę w chrześcijaństwie. – Wczesnych chrześcijan odróżniała wizja pracy od tej prezentowanej w pismach Platona i Cycerona. Jeszcze u św. Tomasza via contemplativa, śladem Arystotelesa, stała wyżej od via activa – precyzował Niemiec. Przywołał również fragment Didache, gdzie autor nakazuje, aby po trzech dniach przebywania w gościnie brać się do pracy zarobkowej, by gościny nie nadużywać. Konferencja została zorganizowana m.in. przez Instytut Jana Pawła II KUL oraz Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama