Nowy numer 44/2020 Archiwum

Naiwność chrześcijańska, czyli wiara i rozum

Teologia nie jest w stanie zająć się podstawowymi problemami nurtującymi człowieka i dać kojącą odpowiedź na bolączki serca i umysłu.

Gdy we współczesnym świecie wiele osób przeżywa swoisty dramat utraty sensu istnienia i wartości, warto przypominać znaczenie i niezwykłą rolę teologii. Ma ona swoje miejsce nie tylko w salach uniwersyteckich, ale i w naszym codziennym otoczeniu. Bo jak mówią naukowcy z ojczyzny papieża Franciszka: wszyscy jesteśmy w pewnym sensie teologami.

Fascynacja Ratzingerem

Instytut Teologii Fundamentalnej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim zrealizował po raz czwarty konferencję, która poświecona została pamięci wybitnego teologa – ks. prof. Mariana Ruseckiego. Tym razem grono specjalistów zajęło się kwestią teologii fundamentalnej w twórczości Josepha Ratzingera. Brzmi poważnie, ale obrady wniosły wiele pozytywnych i praktycznych treści, które powinien usłyszeć każdy katolik dbający o rozwój duchowy i intelektualny. – Temat wybraliśmy dlatego, że jest on nieobecny w Polsce. Fascynacja Ratzingerem i jego myślą jest ogromna, natomiast nie ma sprecyzowanego stanowiska co do uprawianej przez niego teologii fundamentalnej. A przecież swoje życie akademickie rozpoczął od tej dyscypliny. Podobnie ks. prof. Rusecki początkowo również nie dostrzegł tego aspektu twórczości Ratzingera, zaczął go badać pod koniec życia i fascynował się tą twórczością – ocenił ks. prof. Krzysztof Kaucha z ITF KUL.

Sukces „post truth”

Najpopularniejszym słowem roku 2016 według redaktorów oksfordzkiego słownika jest „post prawda”. Na fakty zgodne z rzeczywistością i sensowne argumenty jest coraz mniej miejsca, natomiast w kształtowaniu opinii publicznej coraz większą rolę odgrywają osobiste przekonania i gra na emocjach. Należy podkreślić, że zjawisko „post prawdy” narodziło się na polu polityki. Teologowie i filozofowie ukształtowani przez kulturę chrześcijańską bronią istnienia prawdy obiektywnej. – Albo Bóg i prawda razem trwają w naszym świecie, albo razem są eliminowane. Wszystkie idee mają konsekwencje. A historia zatoczyła koło. Chrześcijaństwo opowiedziało się u swoich początków po stronie prawdy za filozofią, teraz filozofia powinna opowiedzieć się za prawdą, opowiadając się za chrześcijaństwem – mówiła w ramach konferencji dr hab. Agnieszka Lekka-Kowalik, dyrektor Instytutu Jana Pawła II KUL. Jej zdaniem Ratzinger sugeruje przyjęcie czegoś, co nazywa naiwnością chrześcijańską. Polegałoby to na uznaniu i poszukiwaniu prawdy, bez której nie istnieje żadna prawdziwa filozofia. – Obrona prawdy urasta dziś do rangi kulturowego zadania – podkreśliła.

Religia prawdziwa

Chrześcijaństwo, zdaniem ks. prof. Jerzego Szymika z Katowic, uczestnika lubelskiej konferencji, jest komunią z Bogiem w osobie Chrystusa. – Mamy jedyną w swoim rodzaju wizję komunii z Bogiem, między ludźmi i życia rozumianego jako komunia. Chrześcijaństwa nie da się zamknąć w zakrystii, bo dotyczy ono prawdy wszystkich i całego świata. Ma ono za tym również argumenty – mówił. Przedstawił kilka myśli Josepha Ratzingera w odpowiedzi na pytanie: czym właściwie jest chrześcijaństwo i co to znaczy stać się chrześcijaninem. – Należy powiedzieć, że chrześcijaństwo jest zawsze darem z pierwszej ręki. W relacjach z Bogiem nie są najważniejsze nasze własne przeżycia religijne, ale głos Boga. Ludzie nie są równi Bogu, dzięki temu są równi między sobą – wyjaśniał. Wyróżnikiem chrześcijaństwa jest też wieczernikowe obmycie nóg, oznaczające potrzebę pokornej zgody na zależność od Pana. Kolejna myśl Ratzingera, zdaniem Szymika, ukazuje wielkość chrześcijaństwa w tym, co słabe i niskie, w obrazie Króla oplutego i wyszydzonego. Wreszcie podkreślił, że chrześcijanie są wezwani do aktywnej obecności w świecie. – Nie jak kameleony, ale jak sól ziemi – podsumował.

Teologia latynoamerykańska

O polemikach Josepha Ratzingera z teologami Ameryki Łacińskiej mówił ks. dr hab. Andrzej Pietrzak. Ukazał jednocześnie specyficzne cechy teologii latynoamerykańskiej, wyjaśniając przy tym nieporozumienia narosłe wokół tzw. teologii wyzwolenia. Zauważył, że również papież Franciszek wyrasta w tradycji metody: widzieć, ocenić, działać. – To jest metoda Akcji Katolickiej. Teologowie z Ameryki Łacińskiej wykorzystują osiągnięcia nauk humanistycznych, co powoduje, że interesują się realnymi problemami ludzi i społeczeństw. Dlatego należy stanowczo podkreślić, że papież Franciszek jest wielkim teologiem, tylko jego krytycy nie potrafią jeszcze tego dostrzec – podkreślił teolog.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama