Nowy numer 48/2020 Archiwum

Z wieczernika wyszliśmy zjednoczeni

– Po drodze, gdy brały górę emocje, pycha i różne ambicje, zaczęliśmy się dzielić, ale Duch Święty sprawił, że pod wpływem modlitwy poruszyło się sumienie chrześcijan – podkreśla bp Mieczysław Cisło.

Każdego dnia w ramach Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan odbywały się spotkania przepojone modlitwą w kościołach poszczególnych wyznań chrześcijańskich w Lublinie. Każdego dnia sprawowana była Msza św. w kościele akademickim z udziałem sióstr i braci chcących zbliżenia wyznawców Chrystusa.

Powrót do jedności

Podczas jednej z takich liturgii spotkali się bp Mieczysław Cisło i prawosławny abp Abel. – Ekumenia już teraz zbiera swoje owoce trwających od lat wspólnych modlitw, spotkań i nabożeństw, tego świadczenia o jedności uczniów Chrystusa. Angażują nas nie tylko elementy oficjalne, ale również codzienność. Spotykamy się na wielu płaszczyznach, a nasza wspólnota miłości i wiary budzi sumienia ludzi, by podążały w kierunku jedności i wiary w Chrystusa – podkreślał bp Cisło, zauważając, że od czasu Soboru Watykańskiego II trwa praca nad powrotem do jedności. – Ale nie z dominantą jednej wspólnoty nad innymi – wyjaśniał.

Pneumatocentryzm

Abp Abel wygłosił poruszającą homilię na temat jedności i o Kościele pulsującym Duchem Świętym. – Prawosławie stara się wnosić pneumatocentrym do ruchu ekumenicznego. Spotkanie Chrystusa zmienia naszą perspektywę. Często jednak ociągamy się, patrząc w przeszłość, i osądzamy według ludzkich kryteriów. Rościmy sobie pretensje lub robimy w imię Pana rzeczy, które w rzeczywistości mogą być nakierowane na zaspokojenie wyłącznie naszych potrzeb. Tymczasem Kościół Chrystusa ma być zaczynem jedności całego świata – zauważył.

Ponowne narodziny

– Obecność na ekumenicznej modlitwie to po pierwsze poznanie samego siebie, swojej własnej wrażliwości i pobożności. Chodzi o to, by poznać tego, który siedzi obok mnie w ławie. A co najistotniejsze, by modląc się razem do Trójjedynego Boga uczynić zadość słowom Jezusa Chrystusa, abyśmy wszyscy byli jedno. Jedno zaś nie znaczy, byśmy byli identyczni, ale otwarci na drugiego człowieka – wyjaśnia ks. Grzegorz Brudny, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Lublinie. Z kolei Randy L. Hacker, pastor ze zboru kościoła chrześcijan baptystów w Lublinie zwraca uwagę, że kluczowe dla wszystkich chrześcijan Kazanie na Górze, jak również dialog Chrystusa z Nikodemem nie staną się zrozumiałe bez znajomości Krzyża i Męki Chrystusa. W organizację obchodów tygodnia ekumenicznego zaangażowany był również ks. Andrzej Gontarek, proboszcz parafii polsko-katolickiej, a jednocześnie przewodniczący Lubelskiego Oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej.

Rocznica reformacji

Jak powinno wyglądać katolickie upamiętnienie 500. rocznicy reformacji i codzienne, wspólne świadectwo chrześcijan o Chrystusie, wyjaśnia prof. Sławomir Pawłowski z Instytutu Ekumenicznego KUL: – Protestanci mają pełne prawo świętować jubileusz reformacji, natomiast dla katolików powinno to być upamiętnienie. Zawiera ono w sobie trzy akty, którymi są: podziękowanie Panu Bogu za dary, które nam przypadły w udziale – wystarczy wspomnieć szersze udostępnienie Pisma św. czy wprowadzenie języków narodowych do liturgii i modlitwy; po drugie przeproszenie za podział, który reformacja wywołała. Trzecie słowo klucz to wspólne świadectwo o Chrystusie – tłumaczył ekumenista. – Pracę teologiczną zostawiamy teologom. Dialogi doktrynalne odnotowały wielki postęp w ostatnich 50 latach. Natomiast na poziomie codziennego życia musimy pamiętać o ludzkiej życzliwości i wzajemnej współpracy oraz modlitwie między chrześcijanami – podkreśla teolog. Dekret Unitatis redintegratio Soboru Watykańskiego II podkreśla, że ruch ekumeniczny jest znakiem działania Ducha Świętego oraz że wspieranie go stanowi jedno z jego podstawowych zadań.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama