GN 42/2020 Archiwum

Pamięć i historia

– Aby zrozumieć drugą osobę wraz z całym jej światem, konieczne jest spotkanie – mówi dr Lea Ganor. 

Na KUL z wykładem „Holocaust. Between History and Memory” wystąpiła dr Lea Ganor, izraelska badaczka z Haifa University. Od 1994 r. jest dyrektorką Mashmaut Center, regionalnego ośrodka edukacyjnego w Kiryat Motzkin. Ośrodek ten prowadzi sympozja, warsztaty i konferencje na temat m.in. dziedzictwa i pamięci Zagłady z udziałem mieszkających w Izraelu ocalałych. Obecnie dr Lea Ganor przygotowuje się do podjęcia badań dotyczących Polaków ratujących Żydów oraz osób ocalałych z powiatu włodawskiego.

Ma za sobą doświadczenie spotkań z żołnierzami i pilotami armii izraelskiej, którzy jeszcze przed kilkoma dekadami nie byli edukowani na temat Holocaustu. Jak podkreśliła, ukazanie prawdy o Zagładzie sprawiło, że wśród mundurowych zmieniło się podejście do cywilów. Spotkanie otworzył prof. Sławomir J. Żurek, dyrektor Międzynarodowego Ośrodka Badań nad Historią i Dziedzictwem Kulturowym Żydów Europy Środkowej i Wschodniej.

Pamięć i historia

Jej tata pochodził z Włodawy, mama – z Ostrołęki. – Gdy byłam dzieckiem, nie opowiadali mi nic o czasie wojny. Nauczyciele historii uczyli faktów, nie mówili o ich znaczeniu. Ucząc historii i przybliżając wspomnienia o Holokauście, powinniśmy to robić w wymiarze interdyscyplinarnym. Poprzez seminaria i spotkania, poprzez opisywanie własnych doświadczeń, poprzez ich opowiadanie – mówiła. Według niej powinno się zrozumieć, że inaczej działa pamięć dziecka, a inaczej osoby dorosłej. – Dziecko myśli, że dana sytuacja jest albo czarna, albo biała. Trudno mu zauważyć odcienie szarości. Każdy ma swoją historię. Ale historia to przede wszystkim źródła i dokumenty, tymczasem wspomnieniem nazywam rzeczywistość, która kształtuje człowieka, każdego z nas. Dlatego powinniśmy budować most między historią a pamięcią – precyzowała.

Most ku przyszłości

Stwierdziła, że budowanie mostów między ludźmi, także między Żydami i Polakami, bywa niekiedy skomplikowane, gdyż wielu ludzi ma złe doświadczenia związane z takim lub innym miejscem, nawet jeśli od konkretnych osób niczego złego nie doświadczyli. Zdaniem L. Ganor jest to spowodowane osobistym wspomnieniem, co nie znaczy, że pewnych trudności nie można przezwyciężyć. – Musimy rozmawiać z ludźmi, spotykać się z nimi, aby próbować ich zrozumieć. Moją perspektywą jest konieczność spotkania drugiej osoby, aby ją zrozumieć wraz z całym jej światem – wyjaśniała. Ostrzegała, że należy być ostrożnym w wydawaniu ocen i sądów, także na podstawie doniesień medialnych. – Ostrożność jest w tym względzie niezbędna, gdyż wszystko zależy od tego, kto i dlaczego publikuje dany tekst lub fotografię. Rzeczywistość nie jest czarno-biała – tłumaczyła. Organizatorem spotkania był Międzynarodowy Ośrodek Badań nad Historią i Dziedzictwem Kulturowym Żydów Europy Środkowej i Wschodniej KUL.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama