Nowy numer 48/2020 Archiwum

Tata to nie jest to samo co mama

Choć ciągle nie dorównuje popularnością Dniowi Matki, to jednak Dzień Ojca przypadający 23 czerwca coraz częściej staje się okazją do przypomnienia, że rola ojca w życiu dziecka i rodziny jest nie do przecenienia.

Z ojcostwem jest jak z bankiem - przekonuje amerykański psycholog i filozof Ken Canfiled w książce „7 sekretów efektywnych ojców”. „Kiedy idziesz do banku, aby mu powierzyć pieniądze i założyć konto, angażujesz swoje oszczędności, aby przynosiły ci pewien zysk. Podobnie jest z dziećmi: aby coś uzyskać jako ojciec, musisz dokonywać regularnych »wpłat na konto«” - pisze Canfield. „Co takiego wpłacamy? Nasz czas, energię oraz inne zasoby. Twoje zaangażowanie, jako ojca, mierzy się ilością czasu i energii, jakie poświęcasz dzieciom, a także poziomem i liczbą innych środków, które jesteś gotowy zainwestować w ojcostwo…” - wyjaśnia.

Zostało naukowo udowodnione, że synowie wychowujący się bez zaangażowania ojca częściej trafiają do różnego rodzaju grup przestępczych, córki zaś znacznie wcześniej rozpoczynają współżycie seksualne i częściej jako nastolatki zachodzą w ciążę. Współcześnie ojcowie coraz częściej zdają sobie sprawę, jaka odpowiedzialność na nich spoczywa, i swoje ojcostwo starają się udoskonalać.

Kiedyś w epoce industrialnej wytworzył się model rodziny, w którym ojciec zarabiał i był poza domem. Kwestii wychowania się nie imał. - A do wychowania dziecka potrzeba obojga rodziców - przekonuje Wojciech Czeronko, współtwórca inicjatywy Tato.net. - Żeby wychować chłopaka na mężczyznę, musi się nim zająć mężczyzna. Matka, mimo całego zaangażowania, może mu pokazać jedynie, kim jest kobieta, kim jest kochająca matka - podkreśla. - W USA przygotowano publikację na podstawie badań przeprowadzonych na grupie chłopaków wychowywanych przez samotne matki. Tytuł tej książki mówi wszystko: „Matki, synowie, gangi”. Jest pewien obszar, którego matka synowi nie jest w stanie zapełnić - zauważa Czeronko. - Gdy chłopak nie znajdzie w swoim domu kontaktu z dorosłym mężczyzną, wyjdzie na ulice i będzie szukał grup starszych facetów, wśród których będzie mógł swą męską siłę wypróbować.

W. Czeronko zwraca uwagę, że we współczesnym świecie jest nastawienie społeczne, by ojcowie byli bardziej zaangażowani, i wszystkie media propagują ojcostwo. - Obserwuję w tym jednak pewne niebezpieczeństwo, bo mężczyźni są zachęcani do opieki nad dzieckiem w sposób żeński. Tworzone są jakieś sztuczne twory, np. „urlopy tacierzyńskie”. Zachowania męskie próbuje się urobić na modłę żeńską - stwierdza. - Mama i tata są odpowiedzialni za wychowanie dziecka, ale każde w sposób odpowiedni dla swojej płci. Dziecko musi doświadczyć jednego i drugiego stylu wychowania - najlepiej, żeby one były komplementarne

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama