Nowy numer 41/2019 Archiwum

Najważniejsza w życiu lista kontaktów

Duszpasterstwo młodzieży to nie miejsce w kościele, gdzie księża wymyślają jakieś akcje, ale przestrzeń wspólnego działania duchowieństwa i świeckich.

Diecezjalny duszpasterz młodzieży ks. Adam Bab podkreśla, że młodzież jest podmiotem duszpasterstwa, a nie przedmiotem. Musi mieć przestrzeń, w której może się spotkać, zaplanować różne sprawy, pomodlić się. Duszpasterstwo to zapewnia. – Dobrze mieć świadomość, że jest w Kościele takie miejsce dla nas, młodych, gdzie możemy przyjść ze swoimi pomysłami, gdzie czujemy się usłyszani i docenieni, gdzie możemy robić coś, co przynosi korzyść i nam, i innym. To dodaje nam pewności siebie w świecie, gdzie nie zawsze ewangeliczne wartości są w cenie. Poza tym tu rodzą się przyjaźnie i poznajemy ludzi, na których zawsze można liczyć – podkreślają młodzi z duszpasterstwa.

Nie chodzi o obsługę klienta

Młodzież nie chce być obsługiwana, ale chce być uczestnikiem tego, co się dzieje, ma swoje pomysły na bycie w Kościele. To młodzi naszej archidiecezji wymyślili SMAL czyli Spotkania Młodych Archidiecezji Lubelskiej w Garobowie, które w wakacje ściągają kilkaset osób. To oni zaplanowali i od lat organizują wielki bal młodych i wiele innych inicjatyw. – Do młodych należy przyszłość i od nich zależy, jaka ona będzie, dlatego tak ważne jest, by uczyli się wspólnego działania dla dobra innych – zaznacza ks. Adam Bab.

Dzisiejszy świat ma więcej przestrzeni, gdzie młodzi mogą spędzić czas, zająć umysł i serce. W tym sensie duszpasterstwo konkuruje z różnymi propozycjami. – Trudność polega na tym, że duszpasterstwo z natury nastawione jest na to, by zaangażowani w jego działania nie tylko sami się rozwijali, ale mieli na uwadze też innych. To, z czym konkurujemy, nastawia egocentrycznie. Upraszczając, świat mówi: zrób to czy tamto, a będzie ci dobrze, odniesiesz sukces. Duszpasterstwo zaś zachęca, by zrobić coś dla innych, popatrzeć szerzej, a to już wymaga pewnego wysiłku i zaangażowania. W związku z tym nie dla wszystkich jest to atrakcyjne. Ci jednak, którzy podjęli wyzwanie, mówią, że czują się szczęśliwi – mówi ks. Adam.

Własne miejsce w życiu

Te słowa potwierdza Ania Wielgus, która trafiła do duszpasterstwa, kiedy przyszła na studia. Przeprowadzka do Lublina i wejście w środowisko studenckie skłoniły ją do poszukiwania jakiegoś miejsca dla siebie. – Pochodzę z małej wsi, w której życie ludzi koncentrowało się przeważnie na pracy w przypadku dorosłych i szkole w przypadku dzieci i młodzieży. Czułam jednak, że chcę czegoś więcej, że muszę znaleźć jakieś miejsce, które pozwoli mi się rozwijać jako człowiekowi – mówi Ania. Swoje kroki skierowała do duszpasterstwa po doświadczeniach pieszej pielgrzymki do Częstochowy. – Myślę, że jeśli ktoś nie słyszał nigdy o KSM, CDM czy oazie, to z pewnością słyszał o pielgrzymce. W mojej małej parafii także ksiądz zachęcał, by wybrać się na pątniczy szlak. Pomyślałam: „czemu nie?”. To może być nie tylko okazja do tego, by poznać innych ludzi i doświadczyć czegoś nowego. To na pielgrzymce usłyszałam o duszpasterstwie młodych. Pomyślałam sobie wtedy, że znajdę jakąś wspólnotę dla siebie. Dlatego, gdy zaczęłam studia w Lublinie, pierwsze kroki skierowałam do duszpasterstwa – opowiada Ania. Tam trafiła do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. – Na początku nie wiedziałam, co to jest, ale serdeczność, z jaką zostałam przyjęta, i to, co usłyszałam, sprawiło, że poczułam się zwyczajnie dobrze, że chciałam być z tymi ludźmi, słuchać katechez, ale i podejmować się konkretnych działań. Przestrzeń poza nauką, wcześniej pusta w moim życiu, wypełniła się sprawami i ludźmi, z którymi czułam się bliżej Pana Boga i tak po ludzku szczęśliwa – mówi. Spoglądając z perspektywy czasu na swoje zaangażowanie w duszpasterstwo, Ania podkreśla, że zawsze czuła się częścią Kościoła, ale wcześniej miała poczucie, że bycie w Kościele to uczestnictwo w ogromnej wspólnocie, w której czasami trudno się odnaleźć. – Była we mnie tęsknota, by posłuchać jakiejś konferencji skierowanej konkretnie do ludzi młodych podobnych do mnie, w której ktoś odniesie się do spraw, jakie przeżywam, i wskaże, gdzie szukać rozwiązań problemów czy odpowiedzi na pytania, które pojawiają się w życiu młodego człowieka u progu dorosłości. To właśnie dało mi duszpasterstwo młodych – podkreśla Ania.

Różne drogi jeden cel

Do duszpasterstwa młodych ludzie trafiają w różny sposób. W przypadku Ani Matuszewskiej znaczny udział w jej zaangażowanie miała mama, która widząc, jak jej córka licealistka nie może znaleźć miejsca dla siebie, poradziła jej, by poszła zobaczyć, co to jest Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży działające przy parafii. – Tak zrobiłam i mnie wciągnęło. Najpierw w mojej rodzinnej parafii w Wąwolnicy, a potem, gdy zaczęłam studia w Lublinie i tutaj zaangażowałam się w duszpasterstwo. Wtedy otworzyły mi się oczy, że możliwości zaangażowania we wspólnoty dla młodych jest bardzo dużo, wystarczy się rozejrzeć – podkreśla Ania Matuszewska, prezes Centrum Duszpasterstwa Młodzieży archidiecezji lubelskiej. Do duszpasterstwa młodzieży zaproszony jest każdy. Nie ma kryteriów, które trzeba spełnić, egzaminów do zdania czy testów do zaliczenia. Wystarczy chcieć, przyjść, a resztą zajmie się Pan Bóg, stawiając ludzi czy stwarzając sytuacje, które pozwolą robić coś dobrego nie tylko dla siebie, ale i dla drugiego człowieka. Dotyczy to osób w różnym wieku, poczynając od wieku gimnazjalnego, przez studia, po ludzi pracujących nazywanych grupą 24 plus. Okazją do zobaczenia, że młodych zaangażowanych w życie kościoła jest całkiem sporo, jest tradycyjnie Niedziela Palmowa, obchodzona jako Światowy Dzień Młodzieży. W tym roku hasłem, jakie towarzyszy wydarzeniu, są słowa: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Pana”. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL