Nowy numer 50/2018 Archiwum

Żeby nie żyć tylko dla siebie

Przeszło sto lat temu do Matki Bożej Kańskiej przybywały tłumy pielgrzymów. Dziś, choć w ołtarzu głównym znajduje się jedynie kopia cudownej ikony, ludzie wiedzą, że Ona ciągle czuwa.

Przez kilkanaście lat w niewielkiej wsi położonej nieopodal Chełma wychowywał się drugi rektor KUL, dziś sługa Boży o. Jacek Woroniecki. – Mieszkał w majątku nieopodal kościoła, w którym dziś znajduje się dom pomocy społecznej – mówi proboszcz parafii ks. Roman Knyś.

Klimat duchowego wzrostu

Parafia, której serce stanowi drewniany kościół wybudowany w stylu zakopiańskim, właśnie rozpoczęła obchody 100-lecia swojego istnienia. – Najpierw był tu kościół prawosławny, potem unicki, znowu prawosławny, a 23 marca 1919 r. została erygowana parafia rzymskokatolicka – opowiada proboszcz. W XIX w. cerkiew w Kaniem była ośrodkiem kultu ikony Matki Bożej. Przybywały tu rzesze pielgrzymów, aż do momentu, kiedy to ówczesny proboszcz w czasie masowej ewakuacji ludności zabrał ze sobą obraz i udał się w głąb Rosji. Wizerunek Maryi do Kaniego już nie wrócił. – Do dziś nie wiadomo, co stało się z ikoną, natomiast na prośbę kogoś z rodziny Wojciechowskich namalowana została kopia tego obrazu i do dziś znajduje się ona w naszym kościele – wyjaśnia ks. Roman.

Przez 100 lat pracowało tu wielu księży, jednak tym, który na zawsze pozostanie w pamięci, jest zmarły w zeszłym roku ks. Stanisław Furlepa, któremu wdzięczni parafianie ufundowali tablicę. Wisi ona w kościele naprzeciwko tablicy poświęconej o. Jackowi Woronieckiemu. Choć parafia w Kaniem jest niewielka, bo liczy niespełna 3 tys. wiernych, w ciągu ostatnich dziesięciu lat wyszło z niej czterech kapłanów i jedna siostra zakonna. Oprócz głównego kościoła na terenie parafii znajdują się też dwie kaplice: w Lisznie i w Wólce Kańskiej. Każda z nich ma swoje wezwanie i dlatego, jak mówi proboszcz, dla parafian, oprócz dwóch głównych odpustów, które się tu świętuje, wyjątkowo ważnymi wydarzeniami są też uroczystość Bożego Miłosierdzia oraz święto Matki Bożej Łaskawej.

Pomysł na młodych i starszych

Na terenie parafii są trzy szkoły: jedna publiczna i dwie niepubliczne. – Jedna z niepublicznych znajduje się w Kaniem i jako jedyna w Polsce nosi imię o. Jacka Woronieckiego – mówi Agnieszka Remiś, która pracuje w dwóch szkołach jako katechetka. – Te niepubliczne szkoły są małe, ale ludzie cieszą się, że udało im się utrzymać działalność. Choć w placówce, której patronuje słynny dominikanin, chłopców jest niewielu, to jednak, jak podkreśla pracujący tu wikariusz ks. Michał Bijak, wszyscy bardzo entuzjastycznie angażują się w życie parafii i są ministrantami. – Pewnie wynika to także z tego, że ksiądz Michał prowadzi zajęcia piłkarskie dla chłopców – śmieje się proboszcz. Ks. Michał gra w reprezentacji księży archidiecezji lubelskiej w piłkę nożną. – To nasze zwycięskie puchary – chwali się, pokazując wystawione przy wejściu na plebanię trofea z różnych piłkarskich rozgrywek. – W okresie jesienno-zimowym z chłopakami jeździmy na salę gimnastyczną grać, a latem trenujemy tu, na boisku przy kościele. Proboszcz jakiś czas temu reaktywował działalność scholi młodzieżowej. Z tej propozycji korzystają głównie dziewczęta. – Cieszymy się, że młodzi chcą się włączać w liturgię, bo to jest formacja, to pociąga do Pana Boga i sprawia, że ludzie otwierają się na siebie. My coraz bardziej chcemy żyć tylko dla siebie, a przecież każda forma, która sprawia, że ludzie mogą razem robić coś dobrego, to coś, co dziś jest potrzebne zarówno Kościołowi, jak i całemu społeczeństwu – podkreśla ks. Roman. Starsze pokolenie mieszkające na terenie parafii także zdecydowanie się nie nudzi. Działają tu trzy zespoły ludowe: Radość, Echo i Seniorki. – Wykorzystują każdą okazję, żeby się zaprezentować – zaznaczają duszpasterze. – Zdobywają też różne nagrody. Najważniejsze jest jednak to, że zespoły animują bardzo wiele osób w takim wieku, w którym często człowiek czuje się już niepotrzebny. To jest naprawdę niesamowite – podkreślają.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy