Nowy numer 48/2020 Archiwum

Pierwsza nie była wcale światłość

...lecz Słowo. Dlatego św. Jan, który pisze Ewangelię w języku greckim, ale myśli po semicku – zaczyna od Słowa, które było na początku.

Na zaproszenie ks. prof. Mirosława Wróbla ka- tolicki uniwersytet i Lublin odwiedził niedawno o. prof. Augustinus Gianto SJ, profesor filologii semickiej i lingwistyki na Wydziale Starożytnych Studiów Orientalnych w Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie. Podczas rozmowy na temat odkrywania semickich korzeni chrześcijaństwa i Ewangelii okazało się, że bez wątpienia jest to ta część studiów, których nie wolno zaniedbać.

Najpierw było Słowo

Jezuita wskazuje, że pierwsza nie była wcale światłość..., lecz Słowo. Dlatego św. Jan, który pisał Ewangelię w języku greckim, ale myślał po semicku – zaczyna od Słowa, które było na początku. – Aby poznać Jezusa, trzeba zrozumieć Jego wiarę, tradycję i język – wyjaśniał o. Augustinus Gianto. Widać to przy uważnej lekturze początkowych wersetów Księgi Rodzaju, chociażby w przekładzie Biblii Tysiąclecia. (Rdz 1,3) Wtedy Bóg rzekł: „Niechaj się stanie światłość!”. I stała się światłość.

W targumie aramejskim znajdujemy tu (i w innych miejscach) termin Memra, który oznacza Słowo tożsame z Bogiem. To Ono stworzyło światłość. Kluczowe jest tu Słowo Boga, poprzez które staje się światłość. Słowo Boga ma moc sprawczą, to Ono stwarza. Jan Ewangelista w Prologu swego dzieła pisze (J 1,1): „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo”. To nawiązanie do terminu Memra, użytego w Księdze Rodzaju. Na podstawie tego fragmentu katolicka interpretacja teologiczna wywodzi, że stworzenie świata jest dziełem Trójcy: Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Prosta droga do Jezusa

Dla porównania warto poznać wspomniany fragment Księgi Rodzaju w Biblii Aramejskiej w przekładzie ks. prof. Mirosława S. Wróbla: (Rdz 1,3n.) „I Słowo Pana powiedziało: Niech się stanie światłość i stała się światłość według zarządzenia Jego Słowa”. – Trzeba odkrywać semicki koloryt Jezusa, trzeba odkrywać Torę hebrajską – bo jest ona prostą ścieżką do Jezusa z Nazaretu. On pogłębił to, co zostało przekazane Izraelowi przez Mojżesza – mówił o. prof. Augustinus Gianto. Podkreślił w tym kontekście, że nie maleje, a wręcz wzrasta zainteresowanie językami starożytnymi. Jednak opanowanie w sposób perfekcyjny hebrajskiego, greki i aramejskiego dla wielu adeptów biblistyki jest kłopotliwe.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama