Nowy numer 42/2019 Archiwum

Drobne radości polonisty

Dla całej masy ludzi w sklepie warzywnym leżą jedynie jabłka, twarde, miękkie, soczyste lub nie. Świat robi się płaski, pozbawiony wyrazu, kształtu. Smaku. Tracimy to wszystko, wraz z językiem.

Proszę komuś wytłumaczyć, że warto naukowo zajmować się poezją.
- Co robisz?
- Jestem polonistą, pracuję na uczelni.
- Ale co robisz, czym się zajmujesz?
- Badam poezję.
- Aha...

Ogólne przekonanie jest takie, że poeta to ktoś, kto wącha kwiaty i pisze o tym wiersz. Romantyk wącha od góry, turpista od spodu, a awangardzista woli „kwiat ulicy”. Ale wącha, a jak kto żyje z wąchania i wąchaniem żyje, to już jest podejrzany… Poeta, wraz ze swym badaczem. Oświadczam więc uroczyście, że nie wącham, i trudno mnie wzruszyć.

Literatura oferuje nam bogactwo języka. Bogactwo słów, którymi się posługujemy, otwiera nas na bogactwo rzeczywistości, która nas otacza. Może nie znajdę wyjątkowo dobrze płatnej pracy (kompleksy, kompleksy!), ale będę umiał dotknąć słowami widzialnego. Tego, czego doświadczam. Co mnie spotyka. Słowami potrafię wyjaśnić, wytłumaczyć, także pocieszyć i podnieść.

Czasem robimy ze studentami prosty eksperyment. Nawiązuję do Miłosza, który w poezji kładł nacisk na konkret. Kiedy przywołuje kwiat, to kaprifolium, kiedy ptaka, to jaskółkę. Drzewo? „Za czerwonym ulicznym światłem młode liście kasztanów”. Pytam więc studentów, czy czasem kupują jabłka. Kupują. No więc jakie? Często nie wiedzą. Potrafią wymienić lobo, czasem rubiny. Ktoś ostatnio wskazał kosztele. Dla całej masy ludzi w sklepie warzywnym leżą jedynie jabłka, twarde, miękkie, soczyste lub nie. Świat robi się płaski, pozbawiony wyrazu, kształtu. Smaku. Tracimy to wszystko wraz z językiem. Gubimy wyrazy, jak ten Grześ, co szedł z workiem przez wieś. Kolega powiedział mi ostatnio to samo o drzewach. Idziesz do lasu i widzisz tylko drzewa. Ale nie wiesz, co to za drzewa. Liściaste albo iglaste. Las robi się nudny.

Dla mnie punktem wyjścia do zabawy w literaturę jest przekonanie, że rzeczywistość jest nieskończenie większa, pojemniejsza od naszego języka. Co więcej, jest zmienna, dynamiczna, trzeba uchwycić ją w ruchu. Literatura jest jak siatka na motyle. Ale samo pisanie nie wystarczy. Zakończę Miłoszem: „Żeby napisać mądry wiersz, trzeba wiedzieć więcej, niż jest w nim wyrażone”. A teraz proszę iść po jabłka...

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • CSOG
    26.01.2019 17:27
    Jabłka.
    Poszedłem, wróciłem. Nie kupiłem. Czerwone, zielone, nie żebym nie mógł się zdecydować, bo wszystkie piękne, choć dziś wszystkie smakują już niemal identycznie. Przynajmniej te z supermarketów. Wróciłem bogatszy nie tylko o zaoszczędzone pieniążki, ale też o cenne spostrzeżenie, że jabłka podobnie jak mądrość niejedno mają imię. Co się zaś tyczy poezji, to jabłko jednak wolałbym zjeść (nawet któreś z tych jednosmakowych), niż przeczytać o nim najwznioślejszy i najmądrzejszy poemat. Bo ja jestem z tych literackich dyletantów, którzy nie potrafią poznać smaku wina wyłącznie na podstawie przeczytanej etykiety. Ja z tych, których smak poezji onieśmiela. Prawdopodobnie dlatego, że obnaża moje literackie dyletanctwo. Może po części i dlatego, że dałem się uwieść i rozkochać w sobie takiej myśli, pewnego Edwarda, że „Wszystko jest poezją”. Chyba pójdę i przeczytam jakieś jabłko. Potem może jakiegoś człowieka. W jabłku nie spodziewam się odkryć smaku mądrości. W człowieku, jaki by nie był … no trzeba się wysilić, żeby nie znaleźć.
    A może tak, zamiast do Tomaszowa wybrać się do miasteczka „Wysokie w Lubelskiem, gdzie naprzeciw przystanku autobusowego była mała piwiarnia, w której był piękny stół, taki, że nie można było nie zasiąść przy nim w celu” … Może w celu odnalezienia zakurzonej czasem myśli, że są takie sytuacje, w których lepiej mi „pobrać jakieś nauki życiowe, niźli niezręcznie próbować udzielać takowych bliżej nie znanemu czytelnikowi.”
    doceń 1
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL