Nowy numer 44/2020 Archiwum

Przygoda, do której zaprosił mnie Bóg

Najpierw była młodzieńcza pasja, potem przyszło powołanie i w końcu praca duszpasterska. Z nią pojawiło się pytanie, jak docierać do młodych z przesłaniem Ewangelii. Tak powstał wideoblog „W koloratce”.

Jako studio służy pokój w seminarium, gdzie ks. Grzegorz na co dzień mieszka. To stąd od 3 lat wychodzą w świat refleksje o tym, jakie ślady prawdy, dobra i piękna można znaleźć we współczesnych filmach.

− Zawsze lubiłem oglądać filmy. Najpierw w czasach mojego dzieciństwa były to czarno-białe obrazy, potem przyszły kolorowe. Fascynowało mnie kino i to, w jaki sposób pokazuje świat. Chociaż rodzice gonili mnie sprzed telewizora − i słusznie, bo nie można całymi dniami siedzieć przed ekranem − to pasja do filmu pozostała do dzisiaj – mówi ks. Grzegorz Ogorzałek, autor wideobloga zatytułowanego „W koloratce”.

Płaszczyzna porozumienia

Życie każdego ma własny tor ze swoimi przystankami. Nie inaczej było z ks. Grzegorzem.

− Wraz z dorastaniem przyszedł zachwyt Panem Bogiem, odczytanie powołania, seminarium, studia, w końcu praca w parafii. Zaczynałem w Kraśniku, gdzie zależało mi bardzo, by znaleźć płaszczyznę porozumienia z młodymi, by pokazać im, że relacja z Panem Bogiem to fascynująca przygoda. Wtedy pierwszy raz z pomocą przyszła mi moja filmowa pasja i zacząłem z młodzieżą oglądać różne ciekawe filmy i o nich rozmawiać – opowiada ks. Grzegorz.

W kolejnych latach zmieniało się miejsce kapłańskiej pracy, zmieniała się też otaczająca nas rzeczywistość, przybierając coraz bardziej postać świata obrazkowego i multimedialnego.

– Któregoś razu zostałem zaproszony do poprowadzenia rekolekcji w Biskupiaku. Nie chciałem iść tam nieprzygotowany, więc poprosiłem młodzież o wypełnienie ankiety, w której zapytałem między innymi o ich ulubione kanały na YouTubie. Gdy czytałem odpowiedzi, odkryłem, jak różnymi treściami karmi się młodzież. Przeglądając wypisane kanały, odkrywałem, ile tam wartościowych i ciekawych treści, ale ile też takich, które w życie młodych wnoszą tylko bałagan i zamęt. Pomyślałem wtedy, że może warto spróbować zacząć pojawiać się na YouTubie i postarać się docierać do widzów z przesłaniem Ewangelii – wspomina ks. Grzegorz.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama