Nowy numer 32/2020 Archiwum

Psycholog: Wielu nastolatków nie może liczyć na rodziców, na nauczycieli - nawet, gdy proszą ich o pomoc

Zdaniem Agaty Szymankiewicz, młodzi ludzie boją się rozmawiać o swoich problemach, relacjach, niepowodzeniach, seksualności - nawet z rodzicami. Przeradza się to w różnego rodzaju uzależnienia, zaburzenia depresyjne i lękowe.

W ramach trwającej w Lublinie międzynarodowej „Kampanii 16 Dni Akcji Przeciw Przemocy ze względu na Płeć” przy ul. Głębokiej 11 w Lublinie specjaliści z instytucji działających na rzecz przeciwdziałania przemocy w rodzinie pełnią dyżury i udzielają wsparcia oraz pomocy osobom pokrzywdzonym. Akcja skoncentrowana jest zwłaszcza na przemocy wobec kobiet, choć zjawisko to dotyczy także dzieci, seniorów, a także mężczyzn. Przemoc przejawia się w wielu aspektach. Coraz częściej ma charakter bardziej zakamuflowany. Obok przemocy fizycznej, psychicznej, seksualnej i ekonomicznej – rośnie obszar przemocy rówieśniczej, a także cyberprzemocy i przemocy w mediach.

– Niepokojące jest to, że żyjemy w świecie niezwykle rozwiniętego braku szacunku wobec osoby ludzkiej. Niezależnie od płci, statusu materialnego, pochodzenia czy wykształcenia lub światopoglądu – coraz więcej osób dotyka brak szacunku, wyrażany w agresji. Pracuję z osobami nastoletnimi doświadczającymi przemocy i zaniedbań, a te nie mają alternatywy, dlatego uciekają w media społecznościowe, bezpieczny i dobrze im znany świat wirtualny – rzadko bowiem mają bezpieczne relacji z rodzicami czy rówieśnikami. Wielu nastolatków nie może liczyć na rodziców, na nauczycieli – nawet gdy proszą ich o pomoc, no i w efekcie zostają sami. Wszechobecny jest w związku z tym wzrost zachorowań na depresję – mówi Agata Szymankiewicz, psycholog ze stowarzyszenia Agape.

– Ponadto młodzi ludzie boją się rozmawiać o swoich problemach, relacjach, niepowodzeniach, tożsamości płciowej, adekwatnie do rozwoju i wieku, nawet z rodzicami. Nie wiedzą, w którą stronę idą, kategoryzują i oceniają wiele kwestii, a to budzi mnóstwo niepokoju i lęku. Głównie przeradza się to w różnego rodzaju uzależnienia, zaburzenia depresyjne i lękowe, powoduje to także wzrost ryzyka samobójstwa. A człowiek potrzebuje rozmowy ze specjalistą, z kimś zaufanym, bliskim. Problem rozpoczyna się tam, gdzie brakuje szacunku dla innych. Dodatkowo brak czasu, wsparcia i akceptacji powoduje kształtowanie się nieadekwatnego poczucia wartości i podatność na zachowania przemocowe. Dlatego organizowanie akcji tego typu jest ważne, także ze względów edukacyjnych i informacyjnych – tłumaczy A. Szymankiewicz.

Zdaniem A. Szymankiewicz problemy nastolatka odzwierciedlają rodzaj trudności lub kryzysu w rodzinie. – Dlatego warto szukać pomocy w poradniach rodzinnych, aby wesprzeć cały system rodziny albo zgłosić się do ośrodka takiego jak nasz, przy ul. Bernardyńskiej 5 w Lublinie, bo wielu młodych ludzi jest nękanych lub zaniedbywanych przez swoich rodziców. Doznają też przemocy i nadużyć ze strony osób dorosłych – mówi psycholog ze stowarzyszenia Agape.

Jej zdaniem zarówno nauczyciele jak i rodzice powinni rozmawiać z młodymi ludźmi, wspierać, okazywać zainteresowanie, akceptować, obserwować i interweniować, gdy pojawiają się niepokojące zachowania, odmienne od dotychczasowych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama