Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Nie żyje ks. Piotr Pawlukiewicz. Na KUL studentom tłumaczył, że by znaleźć życie, trzeba stracić jego imitację

Znany kaznodzieja i rekolekcjonista z Warszawy spotkał się ze studentami na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim dwa lata temu.

Spotkanie z ks. Pawlukiewiczem w ramach cyklu "Duchowość kobiety i mężczyzny" zorganizowało DA KUL. Wśród tłumu słuchaczy, którzy po brzegi wypełnili największą salę wykładową uczelni, przeważali studenci, ale nie zabrakło też starszych ludzi.

Tematem rozważań ks. Pawlukiewicza był "duchowy Mount Everest kobiety i mężczyzny". Kaznodzieja w swoim żartobliwym stylu wyjaśniał słuchaczom niezwykle ważne sprawy związane z naturą człowieka. "Życie to Bóg" - przekonywał. "Człowiek jest jedynie wtedy żywy, gdy jest podłączony do Pana Boga. Musimy każdego dnia dokładnie w rachunku sumienia przyglądać się, czy przypadkiem ktoś nam tego życia nie gwizdnął".

Duchowny podkreślał również, że by zawalczyć o swoje życie, trzeba stracić jego imitację. "Trzeba wyśmiać szatana, który kradnie nam życie, a pierwszą tego oznaką jest smutek. Trzeba się na niego wkurzyć prawdziwie, wyspowiadać szczerze i pokornie. Wtedy przyjdzie wielka siła" - tłumaczył. 

Ksiądz Piotr zwracał też uwagę, że problemem dzisiejszego człowieka jest lęk przed powrotem do jedności. "Boimy się zjednoczyć sami ze sobą, boimy się odpowiedzi na pytanie, kim jestem, boimy się też, niestety, że ktoś nas przejrzy, że odkryje naszą dwoistość" - wyjaśniał.

Kaznodzieja zachęcał, by pokazać się takim, jakim się jest naprawdę, by pokazać swoją chorobę i słabość. Wtedy przyjdzie moc z nieba. Zapewniał też, że przyjdzie radość, która pojawia się właśnie wtedy, gdy człowiek jest sam ze sobą zjednoczony. "Radość chrześcijanina to nie jest wesołkowatość" - zaznaczył jednak.

Kapłan tłumaczył także, że podstawą wszystkich grzechów, które człowiek popełnia, jest pycha. "Nam się ciągle wydaje, że jesteśmy tacy wielcy i oryginalni. Nic bardziej mylnego. A najlepiej z pychy wyleczyć nas może drugi człowiek" - przypomniał. 

Na koniec spotkania ks. Pawlukiewicz, przywołując słowa znanego pisarza Johna Eldredge'a, zachęcał wszystkich, by w życiu starali się zawsze wybierać drogi mniej używane.

Ksiądz Pawlukiewicz miał 60 lat.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama