Nowy numer 2/2021 Archiwum

Nie wszystko da się online

Wybuch pandemii koronawirusa i wprowadzone przez administrację obostrzenia spowodowały, że tam, gdzie tylko było to możliwe, charakter pracy uległ zmianie.

Mimo wymogów narzuconych niemal dekadę temu przez europejską Agendę Cyfrową, na Lubelszczyźnie nadal są miejscowości, gdzie dostęp do sieci internetowej jest ograniczony lub prawie niemożliwy. Inicjatywa Centrum Projektów Polska Cyfrowa zakłada wprawdzie, że w latach 2021–2027 uda się wyeliminować białe plamy na tej niechlubnej mapie, ale nieoczekiwana sytuacja wydarzyła się właśnie teraz i nadal nie wszyscy mogą korzystać z dobrodziejstwa internetu.
Po co książki w plecaku?
– Brak dostępu do sieci naszych uczniów do duży problem. Brak przygotowania nauczycieli do pracy zdalnej to drugi mankament, który dostrzegam. Szkolenia, które nam dotychczas oferowano, nie przydały się tak, jak mogłyby się przydać umiejętności cyfrowe. Myślę, że pandemia zmieni oblicze polskiej szkoły, bo okazuje się, że dzieci mogą się uczyć bez dźwigania ciężkich plecaków – mówi Monika, nauczycielka języka polskiego. – Ta sytuacja nie jest dla mnie czymś nowym. Od dawna pracujemy, wykorzystując narzędzia multimedialne. Nie zadawałem uczniom pracy domowej, bo i tak nie byłaby możliwa weryfikacja ich samodzielności. Staramy się więc uczyć podczas zajęć, także przez zabawę, ciekawie i aktywnie. To się sprawdza – mówi Karol Kornet, lektor z Centrum Językowego Best.
Technologia na uniwersytecie
Czas kwarantanny i ograniczeń zmienił też sposób kształcenia uniwersyteckiego, gdzie ważną kwestią jest kontakt z wykładowcą. – Pojawiło się wiele różnego rodzaju webinarów, szybkich szkoleń i kursów online, które w stosunkowo krótkim czasie mają dać bazę cennej wiedzy potrzebnej do przeniesienia wykładów i ćwiczeń do internetu. W całej tej sytuacji widzę wiele pozytywów, a największym będzie, dla jednej i drugiej strony – samodyscyplina i konieczność efektywnego zarządzania swoim czasem w sieci. W czasie kwarantanny na wygranej pozycji bedą ci, którzy opanują do perfekcji zarządzanie czasem i zwyczajnie go nie zmarnują – mówi dr Wojciech Wciseł z Instytutu Dziennikarstwa i Zarządzania KUL.
– W obecnej sytuacji nie ma innego rozwiązania niż zajęcia online, jednak osobiście wolałabym już wrócić do normalnej rzeczywistości, ponieważ zdecydowanie jestem zwolenniczką uczestniczenia w zajęciach face to face. Podczas takich zajęć mogę wejść w interakcję z innymi studentami czy wykładowcami, a w domu jestem tylko i wyłącznie ja. Jesteśmy zmuszeni do przystosowania się do takich warunków – mówi Natalia Jasińska, studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej KUL. – Ja jestem bardzo zadowolona z faktu, że nasi wykładowcy podejmują działania, aby dostarczyć nam nową wiedzę w ciekawy i profesjonalny sposób. Studenci również podchodzą do tego poważnie. Na zajęciach internetowych pojawiła się znaczna część naszej grupy. Nic nie zastąpi nam komunikacji bezpośredniej, ale najważniejsze jest, że ciągle aktywnie studiujemy – wyjaśnia Kamila Olszewska, również studiująca dziennikarstwo na uniwersytecie katolickim w Lublinie.
Logopedai prawnik w sieci
– Dziecko z wywołaną głoską, mówiące poprawnie – może otrzymać materiały do ćwiczeń lub możemy porozmawiać telefonicznie.
– Ale jeśli głoska jest do wywołania, to korzystam z komunikatora Skype. Nagrywam też filmiki instruktażowe. Ale nie każde dziecko chce podejść do telefonu lub komputera. Czasami praca musi być poprzedzona zabawą. Trudniej z dziećmi z autyzmem. Wysyłam rodzicom dzieci autystycznych materiały do ćwiczeń kompetencji komunikacyjnych. Pomysły zabaw tematycznych bądź symbolicznych. Trudno w naszej pracy szukać plusów formy terapii zdalnej. Zdecydowanie lepiej pracuje się na żywo, mamy większą możliwość kontroli i współpracy – tłumaczy specjalistka z Kraśnika.
Na pracę zdalną przeszli psycholodzy, psychoterapeuci i prawnicy OPOPP Agape.
– Mimo że nie możemy bezpośrednio spotykać się na dyżurach z klientami i podopiecznymi, utrzymujemy z nimi kontakt zdalnie – za pośrednictwem telefonu, mejla i innych narzędzi. Każdy może w stowarzyszeniu Agape uzyskać bezpłatną pomoc prawną, psychologiczną oraz socjalną, wystarczy zadzwonić pod wskazany numer na stronie agape.lublin.pl. Zdajemy sobie sprawę, że nasza pomoc jest teraz jeszcze bardziej potrzebna. Tym bardziej doceniamy jednak te osoby, które nie mogą pracować zdalnie i każdego dnia wykonują obowiązki z narażeniem zdrowia – mówi Anna Wieczorek-Poleszak, prawnik ze stowarzyszenia Agape.
ks. Rafał Pastwa

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama