Nowy numer 48/2020 Archiwum

Witaj, Matko! Uroczystość powitania ikony Matki Bożej Chełmskiej

Historia tego cudownego wizerunku Maryi jest burzliwa. Ikona była wywożona podczas różnych wojen, ale dla mieszkańców Chełma zawsze stanowiła symbol wiary i łask, jakie ludzie za przyczyną Matki Bożej Chełmskiej otrzymywali.

Przez cztery miesiące chełmianie pozbawieni byli cudownej ikony Matki Bożej. Tym razem nie wiązało się to jednak z zawieruchą wojenną, ale renowacją, której obraz był poddawany. Piękniejąca dzięki remontowi bazylika mariacka w Chełmie może teraz zachwycić nie tylko dawnym blaskiem, ale i odnowionym wizerunkiem Maryi, do którego pielgrzymują wierni nie tylko z Chełma.

Uroczystej Mszy św., podczas której powitano Matkę Bożą w domu, przewodniczył ks. infułat Kazimierz Bownik, który przypomniał historię słynącego łaskami wizerunku Matki Bożej.

Jak głosi legenda, obraz miał być przywieziony w 988 r. z Bizancjum do Kijowa przez cesarzównę Annę, wydaną za Włodzimierza I. Książę miał go rzekomo przenieść w 1001 r. do zbudowanej przez siebie cerkwi na górze chełmskiej. Bardziej prawdopodobny wydaje się być przekaz kronikarski mówiący o tym, że ikonę przywiozła z Kijowa do Chełma w poł. XIII w. siostra księcia Daniela Romanowicza - Teodora. Po wprowadzeniu w 1596 r. obrządku greckokatolickiego znalazł się on pod opieką unitów. W 1651 r., za staraniem Jakuba Suszy, późniejszego biskupa unickiego, Jan Kazimierz sprowadził go do Warszawy. Potem towarzyszył on królowi w jego wyprawach wojennych.

Mszy św. przewodniczył ks. infułat Kazimierz Bownik.   Mszy św. przewodniczył ks. infułat Kazimierz Bownik.
Mariusz Ogrodnik

W 1765 r. odbyła się uroczysta koronacja obrazu Po kasacie unii obraz znalazł się w rękach prawosławnych. W 1915 r. ich duchowni, ewakuując się wraz z cofającym się frontem I wojny światowej na wschód, wywieźli ze sobą chełmską świętość w głąb Rosji. Kiedy więc otwarto kościół katolicki na Górce w 1919 r., na miejscu oryginału w ołtarzu głównym umieszczono znalezioną na strychu świątyni kopię obrazu. W 1938 r. wymieniono ją na replikę, sporządzoną przez chełmskiego malarza Władysława Ukleję.

- Nie długo jednak chełmianie cieszyli się wizerunkiem Maryi. Wybuch II wojny i okupacja najpierw przez niemieckich żołnierzy, a wkrótce rosyjskich plądrujących i rabujących wszystko co miało wartość, skłonił duszpasterzy do ukrycia ikony Matki Bożej. Dzięki odwadze i determinacji wiernych obraz ukrywany był w ich domach przez całą wojnę. Dopiero w 1945 roku powrócił do kościoła - opowiada ks. Kazimierz Bownik.
Obraz został ponownie koronowany w 1946 r. przez biskupa lubelskiego Stefana Wyszyńskiego, późniejszego prymasa Polski.

Obecne powitanie obrazu odbyło się dokładnie w 74 rocznicę tamtych wydarzeń.

- Matka Boża chełmska wpisała się w posługę bp. Stefana Wyszyńskiego od pierwszych chwil jego posługiwania w naszej diecezji. Mój poprzednik ks. Marceli Mrozek obecny na Jasnej Górze, gdzie bp Wyszyński przyjmował święcenia biskupie, poprosił go o przyjazd do Chełma i koronację obrazu. Tak się stało 7 lipca 1946 roku. Na balkonie naszej bazyliki, by lepiej być widocznym dla rzeszy zgromadzonych wiernych, biskup ukoronował obraz - mówi ks Bownik.

W księdze koronacyjnej bp Wyszyński napisał: "Dziękuję Bogu i Matce Najświętszej, że w niegodności swojej zostałem powołany do włożenia na jej skronie koron. Jej zawierzam miasto Chełm, całą moją diecezję, Polskę całą. Wszystkim, którzy tę świątynię nawiedzać będą z serca błogosławię".

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama