Nowy numer 43/2020 Archiwum

Niespodziewane odkrycie

W ramach prac konserwatorskich pod kościelnym chórem odkryto barokowe polichromie z XVIII wieku. Skarb tym większy, że nikt się takich rzeczy nie spodziewał.

Remont w kościele św. Piotra w Lublinie trwa już od dłuższego czasu, a efekty prac są zachwycające. Jeden z piękniejszych kościołów tego miasta odzyskał dawny blask i zaprasza na modlitwę w murach przez wieki przesiąkniętych prośbami najpierw sióstr zakonnych, do których pierwotnie należał, potem ojców jezuitów, a w końcu wielu ludzi, którzy to właśnie miejsce uczynili lubelską kolebką porządku posoborowego i rozpoczęli polską historię Drogi Neokatechumenalnej.

– Nasz kościół nie jest świątynią parafialną, więc trudno mówić o jakimś stałym gronie wiernych, którzy do niego należą. Niemniej jego historia, sięgająca XVII wieku, wpisuje się w losy Lublina, a bardziej współczesne dzieje z tego miejsca uczyniły szczególny punkt modlitwy za ojczyznę i życia wspólnotowego – mówi ks. Bogusław Suszyło, rektor kościoła św. Piotra w Lublinie.

Tajemnica pod chórem

Ostatnie lata związane z generalnym remontem pozwoliły na odtworzenie wnętrza sprzed wieków. Ci, którzy dawno kościoła nie odwiedzali, z pewnością zostaną zaskoczeni jego urokiem i atmosferą modlitwy, jaką tworzy wystrój.

– Prace powoli dobiegają końca. Nie ma już rusztowań i można zobaczyć efekt, jaki udało się osiągnąć. Jednocześnie konserwatorzy przenieśli się pod chór, gdzie została do zrobienia ostatnia część. To właśnie tu, ku zaskoczeniu wszystkich, odkryto polichromie, jakich nikt się nie spodziewał – mówi ksiądz rektor.

Paweł Sadlej, konserwator zabytków, który prace prowadzi, podkreśla, że to, co ukazało się po zdjęciu warstw bielenia i malowideł z XIX wieku, jest w doskonałym stanie.

– Przystępując do prac, przypuszczaliśmy, że jakieś formy szczątkowe pierwszych polichromii znajdziemy. Okazało się jednak, że to, na co się natknęliśmy, jest dobrze zachowane, że zostało tylko zamalowane. Właściwie mamy i rysunek, i formę, i kolor. Oczywiście są zniszczenia, które wynikają z wieku tego obiektu i zakrycia przez następne warstwy, ale generalnie odnaleźliśmy polichromie tożsame z bocznymi ołtarzami. Szacujemy, że pochodzą z około 1778 roku, kiedy wybudowano emporę chóru muzycznego i ołtarz główny i wszystko pomalowano – wyjaśnia P. Sadlej.

W trakcie prac pod chórem odkryto także zamurowaną przestrzeń. – Trudno powiedzieć, czemu mogła służyć. Może był to jakiś schowek, bo odkryliśmy elementy mocujące framugi. Może to być najstarszy fragment budowli – mówi konserwator.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama