Nowy numer 3/2021 Archiwum

Przejmij kontrolę nad małymi rzeczami

O radzeniu sobie w czasach pandemii, pomocy i wspieraniu studentów doświadczających trudności w związku z zagrożeniem koronawirusem oraz potrzebie dbania o siebie mówi Ewa Diadush, psycholog z Zespołu ds. Wsparcia Osób z Niepełnosprawnościami UMCS.

Agnieszka Gieroba: Epidemia ogranicza nas na wiele sposobów, z czym nie zawsze sobie radzimy. Państwo próbują wychodzić naprzeciw tej sytuacji. Kto i jakiej pomocy szuka w Zespole Wsparcia UMCS?

Ewa Diadush: Nasz zespół powstał z myślą o studentach, doktorantach i pracownikach Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. To miejsce, gdzie osoby z niepełnosprawnościami mogą uzyskać pomoc. Jedną z jej form jest wsparcie psychologiczne dla osób w kryzysie zdrowia psychicznego, ponieważ kryzys, tak jak niepełnosprawność, może znacznie wpłynąć na działalność akademicką. Nie chodzi tylko o czas pandemii, bo zespół działał już wcześniej, choć oczywiście ostatnie miesiące przesunęły naszą uwagę w kierunku różnych problemów zdrowia psychicznego, jakie pojawiły się lub powróciły w związku z sytuacją epidemiczną. W większości dzwonią do nas ludzie młodzi.

Zdawać by się mogło, że właśnie młodzi ludzie powinni najlepiej radzić sobie z obecną sytuacją.

Różnego rodzaju kłopoty z emocjami, postrzeganiem otaczającego nas świata i radzeniem sobie w kryzysowych sytuacjach nie są obce żadnej grupie wiekowej. Studenci także zmagają się z lękiem, jaki wywołuje pandemia. Lęk ten wiąże się z poczuciem niepewności. Głównie to strach o zdrowie swoje i bliskich, ale i lęk przed śmiercią oraz obawa o przyszłość. Kolejny problem to depresja, która może wynikać z izolacji, poczucia samotności i ograniczenia zewnętrznej aktywności. Zgłaszają się osoby, które kiedyś już doświadczyły depresji i nastąpił nawrót, ale też takie, u których po raz pierwszy wystąpił taki stan.

Czy w związku z epidemią przybywa osób szukających u Państwa wsparcia?

Zdecydowanie tak. Wiosną, kiedy ogłoszono lockdown, nie mieliśmy jeszcze zbyt wiele pracy. Każdy jakoś adaptował się do nowej sytuacji. Mniej więcej po upływie miesiąca zaczęły się zgłaszać osoby szukające pomocy. Od początku października takich osób jest już bardzo dużo.

Skąd w młodych, którzy potrafią korzystać z mediów społecznościowych i zajęć online, biorą się lęki związane z zamknięciem?

Powodów oczywiście może być bardzo wiele i zawsze jest to indywidualna sprawa. Generalizując, mogę powiedzieć, że największego kryzysu doświadczyły te osoby, które już wcześniej miały problemy z lękiem czy depresją. Teraz ten stan się zaostrzył. Utrata kontroli, bo nie możemy realizować swoich planów, nasze cele wydają się nieosiągalne, budzi lęk, nad którym może być trudno zapanować. Wielu moich studentów planowało wyjazd za granicę czy podjęcie pracy. Ich ambicje nie mogły znaleźć spełnienia.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama