Nowy numer 29/2021 Archiwum

Nie koncentrujmy uwagi na rzeczach zbędnych

W kontekście trzeciej fali pandemii Covid-19 warto uświadomić sobie kluczowe znaczenie higieny informacji, troski o zdrowie psychofizyczne i o swoich najbliższych.

Ostrożnie ze słabszymi

Marcin Jarecki współpracuje z jedną z najstarszych instytucji pomocowych w Lublinie i w województwie lubelskim. Wnioski, jakie nasuwają mu się po roku od wybuchu pandemii Covid-19, nie należą do najłatwiejszych. – Po raz pierwszy uczestniczymy jako społeczeństwo w takiej sytuacji, nie mając żadnego punktu odniesienia. Ciągły stres, obawa, lęk o siebie i najbliższych, strata najbliższych nie pomagają nam w radzeniu sobie z tą traumą. Nie pomaga też brak spójności i stabilności w zarządzaniu kryzysem. Coraz częściej dostrzegam zmęczenie wielu osób. Poczucie bezsilności i braku wpływu na zagrażającą nam rzeczywistość może niestety prowadzić do agresji. Dlatego trzeba uważać, by nie odreagowywać na osobach słabszych i najbliższych – dzieli się doświadczeniem psychoterapeuta.

Podejście holistyczne

Obecna sytuacja, związana z licznymi obostrzeniami, utrudnia wielu osobom, zwłaszcza z grupy ryzyka, bezpośredni kontakt ze specjalistą. Dotyczy to nie tylko wizyt w gabinecie lekarskim czy przychodni, ale także kontaktu z psychoterapeutą czy psychologiem. Czy możliwe jest dostosowanie cyfrowe w pracy psychoterapeuty i przejście w system hybrydowy albo zupełnie online? Jak zauważa M. Jarecki, psychoterapeuci z założenia powinni posiadać w sobie elastyczność i wielu z nich dostosowało się do sytuacji epidemicznej. – W moim rozumieniu psychoterapia jako forma leczenia zakłada budowanie relacji pomiędzy terapeutą a pacjentem w kontakcie. Kontakt z drugim człowiekiem to bliskość, to obecność drugiej osoby. Trudno zbudować relację terapeutyczną poprzez komputer, trudno być z kimś w kontakcie, gdy widzimy tylko jego twarz, bo nie jesteśmy tylko twarzą – wyjaśnia.

M. Jarecki w swojej praktyce wykorzystuje podejście holistyczne. Człowiek jest w jego ujęciu „kimś więcej niż sumą części”. To kluczowe zwłaszcza w podejściu do dzieci i młodzieży. – Dzieci gubią się w tym, co się wokół dzieje. Niektóre są pozostawione przez rodziców przed komputerem w dobrej wierze, że będą się uczyć, ale nie potrafią obsługiwać tej rzeczywistości, którą dostały. Często rodzice zapominają o tym i oczekują od dziecka, żeby było takie jak oni. A dzieci dopiero się tego uczą. Opiekunowie nie powinni zapominać, że są z dzieckiem, a nie z „małym dorosłym” – konkluduje.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama