Reklama

    Nowy numer 12/2023 Archiwum

Latarnia umarłych zapłonęła pod Lublinem

Miały przypominać o nieśmiertelności ludzkiej duszy, a także wzywać żyjących do modlitwy za zmarłych. To pierwszy od wieków taki obiekt w Europie.

Spacerowicze przemierzający czerwony szlak nad rzeką Czechówką, na przedłużeniu ulicy Wądolnej w Lublinie tuż przed Dąbrowicą, od jakiegoś czasu zatrzymywali się z ciekawością przy krzyżu, który stanął na tamtejszej łące. Umieszczona przy nim tabliczka informowała, że to krzyż pojednania, zwany też pokutnym – taki, jakie stawiano w średniowieczu jako zadośćuczynienie za popełnione przestępstwa czy zbrodnie – i jest on pierwszym z planowanych w tym miejscu elementów wchodzących w skład parku historycznego, który planuje tutaj zbudować Stowarzyszenie na rzecz Promocji Wiedzy o Kulturze Średniowiecznej „Curia Mediaevalis”. W listopadzie stanęła tam także niezwykła latarnia, zwana latarnią umarłych – kolejny średniowieczny element krajobrazu.

– Latarnie umarłych to kamienne kapliczki słupowe, przypominające swoim kształtem niewielkie wieżyczki lub raczej filary czy kolumny, wewnątrz których znajduje się pionowy szyb z charakterystycznymi przeźroczami umieszczonymi w szczytowej partii – wyjaśnia Jakub Ordutowski, prezes stowarzyszenia Curia Mediaevalis, archeolog, historyk z wykształcenia, wielki znawca i miłośnik kultury średniowiecznej.

Światło na drodze

Pierwsze latarnie pojawiły się na obszarze Europy łacińskiej w XII wieku, a 100 lat później były już powszechnie znane. Popularność zyskały szczególnie we Francji, później jednak wznoszone były również na terenie północnych Włoch, Austrii, Niemiec, Czech oraz na Wyspach Brytyjskich. Kilka tego rodzaju obiektów znajduje się również na obszarze Polski. Najstarszym rodzimym obiektem tego typu jest prawdopodobnie latarnia umarłych, stojąca pierwotnie przy szpitalu św. Walentego dla trędowatych w Krakowie, a dziś przy kościele św. Mikołaja. Obiekty te powstawały na terenach klasztorów, ale także w przestrzeni świeckiej, leżącej w kompetencji organizacyjnej średniowiecznych parafii. Charakterystyczną cechą tych romańskich budowli było ich przeznaczenie związane z rozprzestrzenianiem światła na bezpośrednią, przylegającą do nich okolicę. Światło to pochodziło z umieszczonego w wewnętrznym szybie, a podniesionego do poziomu przeźroczy kaganka oliwnego lub świecy. Dzięki temu ich funkcja w materialnym wymiarze zbliżała je do latarni morskich, które wspomagały żeglarzy we właściwym orientowaniu się w przestrzeni.

– Najstarszy znany przekaz źródłowy, odnoszący się do latarni umarłych, znajdujemy u Piotra Czcigodnego, opata Cluny w latach 1122–1156, który wspomina tego rodzaju budowlę w swoim traktacie De miraculis. Wedle łacińskiego opisu wykonana z kamienia latarnia usytuowana była pośrodku cmentarza. W górnej partii było miejsce na jedną lampę, która z szacunku do zmarłych zapalana była każdej nocy. Wokół latarni znajdowała się niewielka platforma, na której zmieścić się mogło dwoje lub troje ludzi, a na platformę tę prowadzić miało kilka schodków. Opis ten nie odbiega od kształtu wielu zachowanych do dziś zabytków. Ponadto przy niektórych z latarni umarłych znajdują się mensy ołtarzowe, które w przeszłości mogły służyć jako miejsce celebracji Eucharystii – opowiada archeolog.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy