GN 25/2022 Archiwum

Koncertowała w schronach przeciwlotniczych na Ukrainie - ostatnio dała koncert na KUL

Artystką jest ekspertka od literatury z uniwersytetu w Czerniowcach, która w Lublinie odbywa staż naukowy.

Koncertowała w schronach przeciwlotniczych na Ukrainie – ostatnio dała koncert na KUL

Ten koncert został zorganizowany spontanicznie, w wyniku rozmów prof. Beaty Siwek z KUL z prof. Łarysą Bereżan-Markulak z Czerniowieckiego Uniwersytetu Narodowego im. Jurija Fedkowycza, która aktualnie odbywa staż naukowy na katolickim uniwersytecie w Lublinie. - Podczas wizyty w moim domu zasiadła do fortepianu i zaczęła pięknie grać i śpiewać. Stąd decyzja, by zorganizować na szybko koncert w Auli kard. Wyszyńskiego - mówi prof. Beata Siwek z Katedry Literatury Rosyjskiej, Ukraińskiej i Białoruskiej na KUL.

- Muzyka, poezja śpiewana to moje hobby. Pracuję z tekstami poetów ukraińskich, ale także polskich. Do moich ulubionych należy poezja Marii Konopnickiej, Leopolda Staffa i Adama Asnyka - mówi Ł. Bereżan-Markulak.

W Lublinie jest po raz pierwszy i podkreśla jego gościnność. - Chciałabym podziękować mieszkańcom Lublina, ale i całej Polski, za przyjęcie ludności ukraińskiej. Trzeba mieć wielkie serce, aby tak zrozumieć naszą biedę, trudną sytuację - wyznaje. Miała przyjechać do Lublina w lutym tego roku, ale jak podkreśla, nie była gotowa mentalnie. - Lublin to miasto europejskie, miasto kultury i miejsce studiowania wielu młodych z Ukrainy. Moim marzeniem jest jak najszybszy pokój w mojej ojczyźnie i dalsza pogłębiona współpraca z Polską - precyzuje.

Ł. Bereżan-Markulak ma w swoim dorobku liczne występy z poezją śpiewaną i piosenką autorską, jest laureatką wielu nagród. W ostatnim czasie na Ukrainie dawała koncerty w schronach, gdy trwał ostrzał, aby wzmocnić na duchu ludność cywilną. Organizowała także różnego rodzaju akcje charytatywne, mające na celu wsparcie żołnierzy walczących w obronie Ukrainy. Jak zaznacza, kultura i sztuka nadal mają moc przemiany ludzi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama