Nowy numer 48/2022 Archiwum

Plan długoterminowy

Dwa tygodnie temu z Afryki wrócił ks. Paweł Tomaszewski. Wizyta w misji katolickiej w Mpunde w Zambii zainicjowała charytatywną pomoc dla tamtejszych uczniów.

Jak opowiada ksiądz Paweł Tomaszewski, dyrektor Caritas, zawsze chciał odwiedzić Afrykę. Do tej pory nie było takiej możliwości. Okazja pojawiła się niedawno, zupełnie niespodziewanie. – Znajoma pani, której życie dobiegało końca, przekazała mi konkretną sumę pieniędzy z prośbą, bym je dał dzieciom w Afryce. Jakiś czas później spotkałem się z księdzem Zenkiem Bzdyrakiem, który dziś mieszka w Domu Księży, a niegdyś pracował jako misjonarz w Mpunde. Opowiedziałem mu historię tej kobiety, a on stwierdził, że mnie tam zabierze – opowiada dyrektor Caritas.

Plecaki, laptopy i Pismo Święte

Na początku września ks. Paweł razem z ks. Jakubem Olechem, zastępcą ekonoma archidiecezji lubelskiej, oraz z ks. Zenonem pojechali do Mpunde. – Oprócz pieniędzy tej pani mieliśmy też środki z funduszu misyjnego przy Caritas. Dzięki temu udało nam się sfinansować zakup 200 szkolnych plecaków z pełnym wyposażeniem oraz 20 egzemplarzy Pisma Świętego, które służyć będą do katechezy w szkołach prowadzonych w ramach misji – mówi dyrektor Caritas.

W czasie pobytu ks. Pawła okazało się, że trzech zdolnych chłopaków potrzebuje komputerów, by dokończyć studia. – Dwóch będzie pielęgniarzami, trzeci – nauczycielem matematyki i fizyki – wyjaśnia ks. Paweł. – Dlatego też kupiliśmy im trzy laptopy – każdy o wartości 4 tys. zł. Misja w Mpunde została założona w roku 1960 przez ówczesnego arcybiskupa Lusaki Adama Kozłowieckiego SJ. Od samego początku opiekowali się nią m.in. polscy jezuici, a aktualnie prowadzona jest przez ks. Adama Pergóła z diecezji płockiej. – Wiedziałem, że Zambia to biedny kraj, ale nie spodziewałem się, że zobaczę aż tak ogromne dysproporcje, zarówno kulturowe, jak i materialne – stwierdza ks. Tomaszewski. – W wioskach jedynie w kilku miejscach jest prąd. Ludzie w domach go nie mają. W sklepach na półkach można znaleźć tylko sól, olej i mąkę. To podstawowe produkty, z których ludzie mogą zrobić jakiś posiłek. Mięso jedzą tam bardzo rzadko, tylko przy specjalnych okazjach. Trzeba mieć ogromne szczęście, wręcz wygrać los na loterii, żeby z tego świata móc się wyrwać.

Zadanie dla szkolnych kół

Caritas AL chce w tej chwili rozpocząć stałą pomoc dla misji w Mpunde. – Szczególnie chcemy zaopiekować się dziećmi, które chodzą do szkoły – podkreśla ks. Paweł. – Misjonarze założyli tam dwie szkoły: podstawową, do której uczęszcza ponad tysiąc dzieci, i szkołę średnią dla dziewczyn, w której 500 osób może się uczyć zawodu. Koszty utrzymania dzieci i wysłania ich tam do szkoły są porównywalne do cen europejskich. Plecaki, które kupowaliśmy na miejscu, kosztowały mniej więcej tyle samo, ile kosztują w Polsce, a czasami nawet więcej – zaznacza dyrektor Caritas. – Dlatego mamy teraz taki plan, by nasze szkolne koła Caritas zbierały pomoce szkolne. Być może udałoby nam się jakimś kontenerem wysłać je do Mpunde.

Każdy, kto chciałby wesprzeć misję w Afryce, może to też zrobić, wpłacając pieniądze na konto Caritas z dopiskiem „Dla Afryki”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy